“Alfie żyje i oddycha samodzielnie…” – kilka słów o chłopcu, który pokonał cywilizację śmierci

Na Wyspach mieszkam ponad 13 lat i widziałem rzeczy, o których nikt nie chciał słyszeć, czy nawet uwierzyć w to, co mówię. Często poklepywano się w czoło, gdy opowiadałem i pokazywałem problemy występujące w tym kraju. Nigdy Wielka Brytania nie przestała mnie negatywnie zadziwiać, ale tym razem nawet nie wiem, co mam napisać? Młody chłopczyk został skazany na śmierć przez swoich lekarzy! Jednak potęga życia jest mocniejsza niż dzisiejsza chęć zabijania i, pomimo że jest odłączony od aparatury wspomagającej oddychanie, to wciąż żyje i oddycha. Nieważnie, że Włochy chcą go leczyć i sam Papież interweniuje w jego sprawie. To nieważne. Ważne jest to, że musimy zabijać te dzieci, które rodzą się z problemami zdrowotnymi. Dla chorych dzieci nie ma miejsca w społeczeństwie brytyjskim. Dla chorych dzieci nie ma miejsca w cywilizacji śmierci!

 

23 kwietnia wszystkie media obiegła informacja, że w brytyjskiej rodzinie królewskiej na świat przyszło kolejne dziecko. Media zachwycone, społeczeństwo zadowolone. W końcu urodził się kolejny potomek księcia. Nieważne, że gdzie indziej na terenie tego samego kraju, w innym szpitalu nikt nie wiwatował, nikt się nie cieszył i nikt nie walczył o życie małego Alfiego. W szpitalu Hey Children’s Hospital and Charity nie rozpoznano choroby, na którą zapadł chłopiec i lekarze postanowili, że nie będą walczyć o jego życie. Pomimo protestów rodziców i ludzi dobrej woli, którzy poprzez media społecznościowe wspierali ich wszystkich. Doszło do karkołomnych i bardzo smutnych scen, gdyż decydenci we wspomnianym szpitalu robili wszystko, by Alfie nie miał żadnych szans na przeżycie! Lekarze, próbowali wmówić rodzicom i bliskim, że dziecko nie będzie mogło oddychać samodzielnie. Nie pozwolono na alternatywne sposoby leczenia i przetransportowanie dziecka do Włoch, gdzie tamtejsi lekarze zgodzili się na jego leczenie. Dziecko musi zostać w UK i dokonać swego żywota. Dlaczego? Bo tak! To my decydujemy, kto może żyć, a kto musi odejść. Włodarze szpitala postanowili odłączyć aparaturę wspomagającą i stało się to, czego żaden z tych złoczyńców się nie spodziewał. Życie wygrało ze śmiercią! Nasz mały bohater oddycha samodzielnie już ponad 8 godzin, czym wprawił w osłupienie całe grono doktorskie  szpitala. Alfie został skazany na śmierć, a jednak chęć życia i miłość jego rodziców przezwyciężyła wszystko. Dziecko nadal żyje i lekarze nie mieli innej opcji, niż zdecydować o udzieleniu pomocy dziecku!

To jeszcze nie koniec. Jak znam realia, to winni tego barbarzyństwa będą robili wszystko, by zatuszować swoje zbrodnie. W mediach głównego ścieku zacznie się tłumaczenie decyzji, które zostały podjęte przez władze szpitala i władze lokalne. Jedno jest jasne. Bez względu na wszystko. Bez względu na koniec tej sprawy, ten mały chłopczyk udowodnił, że nie ma beznadziejnych przypadków i nawet w najciemniejszych momentach trzeba walczyć do końca. Mały Alfie pokonał śmierć i jeszcze raz udowodnił nam wszystkim, że życie jest najważniejszym darem i trzeba go bronić za wszelką cenę!

Ps.
Wspierajmy modlitwą rodziców tego dzielnego chłopca. Teraz, jak nigdy wcześniej będą potrzebowali wsparcia od nas wszystkich.

Piotr Szlachtowicz
thenowypolskishow.co.uk