Po wczorajszej publikacji części pierwszej rozmowy z panią Katarzyną, zauważyliśmy kilka kretyńskich wpisów, że Norwegia postąpiła jak trzeba i wszystko jest ok. Czyżby? Naprawdę? W rozmowie z Piotrem Szlachtowiczem pani Katarzyna jasno postawiła sprawę, że jako lekarz nie ma zamiaru przypisywać środków wczesnoporonnych i kierować pacjentów na aborcję. Nie zezwala jej na to wiara i światpogląd. Jednak dla norweskiego sądu to było niewystarczające i uznał, że prawidłowo zwolniono naszą bohaterkę z pracy. Dzisiaj część druga rozmowy z Katarzyną Jachimowicz o tym, jak złamano jej karierę i jakby nie patrzeć zabrano wolność. Przesadzam? Skoro sąd podtrzymuje decyzję o tym, gdy ktoś próbuje narzucić nam jak mamy myśleć o rzeczach naprawdę ważnych, to jak to można nazwać? Dla nas to zabieranie wolności. Szczególnie, gdy narzuca się tym, którzy mają ratować życie, by je odbierali. Zapraszamy do słuchania.