Mamy za sobą bardzo burzliwy dzień na Wiejskiej w Warszawie. Prawo i Sprawiedliwość próbuje przeforsować ustawę, która wreszcie unieszkodliwi najbardziej komunistyczną kastę ludzi w III RP, która do tej pory była nietykalna i ze sprawiedliwości robiła sobie jaja. Nieszczęśliwie Prezydent RP nie stanął po stronie ugrupowania, które wywindowało go na miejsce, w którym jest i mamy swego rodzaju kryzys. Ja wiem, że wielu z Was może się na mnie pogniewać i wkurzyć, ale gdyby nie Jarosław Kaczyński, to byłoby jedno wielkie nic! Nie byłoby Dudy, odsunięcia PO od władzy, 500plus i rozwoju gospodarczego, który imponuje na całym świecie. Dlaczego Andrzej Duda właśnie zagrał, jak teraz? Czy te 3/5 głosów na wybieranie nowych sędziów do Sądu Najważniejszego było tak ważne, by podzielić jedność PiS z obozem Prezydenta? Śmiem wątpić.

Andrzej Duda postanowił zagrać mocno i dodać swoją opinię w reformie sądownictwa. Moim skromnym zdaniem jest to fatalny ruch, który dał paliwo dla opozycji. Tylko prawdziwie mocne podejście do tej zmiany może przynieść prawdziwe rezultaty i korzyści. Trzeba wreszcie zmienić ten stan rzeczy i przynieść sprawiedliwość dla Polaków, którzy tak często traktowani byli w sądzie jak stado baranów. Wtorkowo – środowe posiedzenie Sejmu udowodniło, że paliwo dodane przez lokatora Belwederu sprawiła, że debata w naszym parlamencie rozgrzała na dobre. W pewnym momencie Jarosław Kaczyński nie wytrzymał i na słowa o swoim bracie zareagował bardzo gwałtownie. Użył określenia kanalie w stosunku do posłów opozycji, którzy nie mając argumentów w tej dyskusji, zaczeli przywoływać autorytet Lecha Kaczyńskiego. Ci, którzy opluwali jego imię przez wiele lat, wyśmiewali politykę, którą prowadził, teraz przywołują go, jako autorytet? Nie dziwię się przwywódcy PiSu, też bym nie wytrzymał.

Wracając do Prezydenta i jego postawy. Nie wiem czy chodzi o zaznaczenie swojej pozycji, czy o coś innego. Wynik jest ten sam i wygląda słabiutko. Wejście poprawek zaproponowanych przez Andrzeja Dudę sprawi, że z najważniejszej reformy zostaną tylko nici. Tylko Jarosław Kaczyński i jego polityka może przynieść zmianę w sądach. Tylko propozycja Prawa i Sprawiedliwości w tej sprawie, może dać tak potrzebne zmiany w sferze wymiaru sprawiedliwości. Trzeba przywrócić normalność  w sądach i pozbyć się tych, co robili sobie „jaja” z Polaków i często zmieniali ich życie w piekło.

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk