Filmom Grzegorza Brauna zawdzięczam dużo. Przede wszystkim jego produkcja pt. „Plusy Dodatnie, Plusy Ujemne” uzmysłowiła mi, że Lech Wałęsa był agentem komunistycznej bezpieki. Później doszły kolejne dokumenty, które pomogły w odkrywaniu prawdziwej historii naszego kraju. Jednak od kilku lat Pan Grzegorz w swojej retoryce obrał kurs, który zdumiewa niezmiernie. Gdybym napisał, że jest to kurs prorosyjski, to raczejbym nie przesadził. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Jerzego Targalskiego. Pan Jerzy potwierdza nasze obawy i wyjaśnia prawdopodobne powody zmian w poglądach znannego dokumentalisty. Posłuchajcie: