Krajowa Rada Sądownictwa pod idiotycznym pretekstem postanowiła nie przyjąć 265 asesorów sądowych. Ten fakt po raz kolejny udowadnia, że ta wybrana kasta nie liczy się z niczym i z nikim. Najbardziej wymowne w tym wszystkim jest milczenie Prezydenta RP, którego rzecznik nie ma ochoty zabrać głosu na ten temat. W tym momencie nie chcę snuć teorii spiskowych, które miały wpływać na decyzję głowy naszego państwa, ale wiem na pewno, że jeżeli chce dotrzymać swych obietnic wyborczych – teraz jest najlepszy czas. Tylko pytanie zostaje to samo. Czy Andrzej Duda zapomni o tym, że jest prawnikiem i postanowi o zgodzie na totalną i głęboką reformę tych, co przez ostatnie 27 lat robili sobie „jaja” ze sprawiedliwości?

 

Nawet nie wiem, jak mam opisać mój zawód wyczynami Prezydenta w sprawie o której traktuje dzisiejszy tekst. Nie wiem, co kieruje głową naszego państwa i nie do końca rozumiem kierunek proponowanych zmian przez jego ludzi. Nie chcę tutaj tworzyć kolejnych teorii spiskowych, ale skandale związane z pracownikami BBN i ich przeszłością podpowiadają mi najgorsze wytłumaczenia. Przecież Andrzej Duda miał być gwarantem „Dobrej Zmiany”, a nie jej hamulcowym, który wygląda w tym wszystkim, jak kolejny polityk robiący wszystko, by zachować status – quo prosto z III RP.  Przecież nowy lokator Belwederu miał być fundamentem w całym procesie rozliczania wszystkich afer i złodziejstwa, które towarzyszyły nam wszystkim w III RP. Głosując na Andrzeja Dudę, większość jego wyborców chciało, by zakończył z haniebną polityką swojego poprzednika i sprawił, że nasze państwo staje się czymś naprawdę na poziomie. Swoimi decyzjami w sprawie reformy sądów, nasz Prezydent zaprzepaszcza wszystko!

 

Ilość osób, które zostały pokrzywdzone w sądach III RP jest zatrważająca. Tragedie, które są ciężkie do opisania dotknęły wielu Polaków. Idąc na wybory prezydenckie, a później parlamentarne – wielu z nas oczekiwało szybkich i kategorycznych zmian. Wiele z nich zostało zatrzymanych, ale na szczęście rząd Prawa i Sprawiedliwości podjął się reformy sądownictwa, które wiele razy udawadniało, że III RP to państwo chore i nie liczące się z obywatelami swojego kraju. Ja wiem, że projekt przedstawiony przez ministra Ziobro był daleki od doskonałości, ale zawsze można było wprowadzić poprawki? Dlaczego Duda postanowił zawetować dwie ustawy i później nie przedstawić konkretnej propozycji? To są pytania, na które brak odpowiedzi kompromituje Prezydenta RP. Do tego dochodzi ostatnie zachowanie KRS, które daje kolejny argument do gruntownej reformy! Dlaczego Andrzej Duda zachowuje się w ten sposób? Czy przestał być za Polską? Czy kierują nim osoby, które nie chcą silnej pozycji naszego państwa? Mam nadzieję, że nie. Jednak teraz za sprawą hucpy z nie powołaniem asesorów, zaczyna brakować mu argumentów. Nie wiem, co nim kieruje, ale teraz nie pozostało nic innego, jak dogadać się z PiS i rozgonić tę grandę, która demoralizowała życie społeczne Polski od wielu lat. Tego Wam i sobie życzę.

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk