27 czerwca na portalu społecznościowym Facebook, grupa ludzi skupiona wokół RUCH Kukiz’15 UK opublikowała opis spraw związanych z odbieraniem polskich dzieci. To zbiór faktów, który potwierdza, że polskie dzieci w UK odbierane są rodzicom i nikt z rządzących nic z tym nie robi! Pomimo nagłaśniania sprawy w mediach polonijnych i próby zainteresowania tymi rzeczami polskich parlamentarzystów, nic konkretnego się nie dzieje. Oczywiście wiceminister sprawiedliwości – Michał Wójcik opowiada, że zmiany nadchodzą, ale nic się nie zmienia. Wciąż do naszej redakacji zgłaszają sie osoby, którym zabrano dzieci z dnia na dzień, a zdarzyło się to wszystko w okolicznościach, które są jawnym złamaniem praw człowieka!

 

Kilka tygodni temu w TVP INFO mogliśmy oglądać całodzienne relacje z Niemiec, które to traktowały o tym procederze. Problem pojawił się na ogólnopolskiej antenie i  polska opinia publiczna na własne oczy zobaczyła, że to nie jest wymyślony problem i nasze dzieci są odbierane w sposób, który odbiega od normalnych procedur. Wszystko ładnie i pięknie, ale niewiele mówiono o tym, że w najważniejszych krajach Unii Europejskiej dzieje się podobnie. Nie wspomniano, że w bestialski i bezduszny sposób dzieci zabierane są Polakom w UK, Norwegii, Francji i Holandii. Oczywiście na antenie pojawił się wspomniany minister Wójcik i znów w sposób bardzo niekonkretnie opowiadał o tym problemie. Ku mojemu zdziwieniu wspominał również o ośrodkach adopcyjnych na terenie UK wspieranych przez Polonię. Już jakis czas temu ten pomysł wypłynął na powierzchnię i jest on w mojej ocenie kapitulacją na całej lini. Nie można zastąpić cholery dżumą i w ten sposób szukac wyjścia z tej sytuacji. Decydenci powinni pamiętać, że większość rodziców, którym odebrano ich pociechy, to byli normalni, dobrzy rodzice i jako obywatele RP mają prawo do tego, by ich państwo ich broniło, a nie wynajdowało alternatywne wyjścia, które są niesprawiedliwe tak samo, jak ich odebranie.

 

Pod koniec stycznia do Wielkiej Brytanii zawitało trzech posłów Kukiz’15. Byli to: Paweł Skutecki, Paweł Szramka i Wojciech Bakun. Spotkania z Polakami mieszkającymi na Wyspach zaowocowały interpelacją poselską nr 9615 w sprawie pomocy dla polskich rodziców w Wielkiej Brytanii. Odpowiedział na nią wiceminister MSZ – Jan Dziedziczak, który powiadamia, że na mocy decyzji z 01. 02.2017 powstał referat do spraw dzieci przy Ambasadzie RP w Londynie. Niestety jest on tylko na papierze, ponieważ nawet sami pracownicy samej Ambasady nie mieli pojęcia, że takie coś istnieje i nie byli w stanie podać jakichkolwiek konkretów dotyczących działalności tego miejsca. Polskie dzieci są wciąż odbierane, a MSZ powołuje biuro do walki z tym barbarzyństwem, które jest tylko wydmuszką!

 

Będę pisał o tym do skutku! Polskie dzieci w UK, jak i w innych krajach Europy zostają zabierane w bezprawny sposób od swoich rodziców. Polskie władze pomimo rozpoznania problemu nie robią nic w tej materii i pozwalają, by ten proceder trwał nadal. Ponoć każde państwo powinno najbardziej dbać o los i życie tych najmłodszych. Niestety włodarze w Polsce tego nie robią i wielu Polaków cierpi, bo diabelska machina działa. Nasze dzieci są zabierane, a życie ich rodziców zrujnowane, gdyż nikt z nas dotknięty takim dramatem nie jest w stanie żyć normalnie. Zwracam się do włądz RP. Przestańcie szukać alternatywnych i głupich rozwiązań, jak polskie rodziny zastępcze. Zacznijcie walczyć o swoich małych obywateli, gdyż życie i dobro naszych dzieci powinno być dla Was najważniejszym celem do zdobycia!

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk