Minęło kilka dni od potężnego pożaru jaki dotknął mieszkańców budynku Grenfelltower. Media brytyjskie kłamią jak najęte, a władza nie chce powiedzieć prawdy o liczbie ofiar tego okropnego ognia. Mieszkańcy okolicy, w której wydarzył się ten wypadek wyszli na ulicę i domagają się ukarania winnych. Mówią, że można było uratować o wiele więcej ludzkich istnień, a teraz chce się zatuszować niekompetencję organów, które odpowiadały za akcję ratunkową. Dlaczego przedstawiciele odpowiednich ośrodków władzy milczą? Co tak naprawdę wydarzyło się tej feralnej nocy i kto za to wszystko odpowiada? Jak na razie te pytania pozostają bez odpowiedzi, a gniew mieszkańców, którzy przeżyli to inferno wrasta, gdyż widzą i słyszą, że ktoś chce nie dopuścić, by prawda o zaniedbaniach i prawdziwej liczbie ofiar wypłynęła na powierzchnię.

 

Jeden z naocznych świadków opowiada, że widział jak kobieta w desperacji przed silnym ogniem, wyrzuca swoje dziecko przez okno. Kilka innych osób uciekając przed płomieniami próbowało skoczyć z kilku pięter, mając nadzieję, że przeżyją. Inni mówią, że ludzie zgineli, ponieważ byli po prostu biedni, gdyż żaden z bogaczy nie zgodziłby się mieszkać w tak wielkim budynku bez zabezpieczenia ogniowego i bez instalacji alarmowych, które chroniłby przed pożarem. Mijają kolejne dni i więcej nieprawidłowości wychodzi na jaw. Zaniedbania ludzi, którzy odpowiedzialni byli za bezpieczeństwo pożarowego budynku. Skala nieprawidłowości przeraża i tak naprawdę słowa jednego z świadków mówiących o tym, że ludzie zgineli, ponieważ nikt o nich nie dbał i grał ich życiem potwierdza nastawienie decydentów.  Cała masa polityków, którzy odpowiadali za nadzór nad tą sprawą i wiedzieli jaki jest stan tego miejsca, teraz nabrali wody w usta. Gdy mieszkańcy dzielnicy wyszli na ulicę i domagali się stanowczych odpowiedzi, niestety nikt się z nimi nie spotkał.

 

 

W internecie pojawiło się mnóstwo wypowiedzi ludzi, którzy szukają swoich przyjaciół, znajomych i członków rodziny.  Słusznie te zadają niewygodne, ale potrzebne pytania. Siecią wstrząsnęła wypowiedź jednej z mieszkanek tej okolicy, która pyta wprost!: Dlaczego mówicie, że mamy tylko 100 ofiar tego pożaru, gdy w budynku mieszkało ponad 600 osób? Gdzie one są i kto ukrywa te fakty przed najbliższymi i opinią publiczną. Ludzie, którym udało się przeżyć to inferno, żadają odpowiedzi, a poziom ich gniewu (uzasadnionego) sięga zenitu. Na własnej skórze odczuła to Theresa May, gdy po spotkaniu z najbliższymi ofiar, atmosfera zrobiła się tak gorąca, że w popłochu musiała uciekać z miejsca spotkania. Ludzie tam zebrani krzyczeli, że jest morderczynią i odpowiada za smierć niewinnych osób, których liczba jest zakłamywana i ukrywana przez rządzących.

 

 

Dlaczego media i władza nie chce powiedzieć prawdy? Wydaje się, że odpowiedź jest prosta. Torysi, jak i Laburzyści są tak samo winni zaniedbaniom i ignorowaniu bezpieczeństwa ludzi mieszkających w wielu budynkach jak ten, który spłonął. Ostatnio dla obecnej władzy, ale i również opozycji czas nie jest łaskawy. Ataki terrorystyczne zrobiły swoje, a do tego dochodzi ta tragedia, która pokazuje dobitnie, że każda opcja polityczna ma w głebokim poważaniu bezpieczeństwo normalnych ludzi. W tej całej tragedii wyszło po prostu na jaw, że wielka polityka ma gębę pełną frazesów, a interes przeciętnego obywatela jest jej zupełnie obcy.

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk