Minęło już kilka dni od wydarzeń na Malcie, gdzie po raz drugi wybrano Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. W polskich mediach trwa gorąca dyskusja na temat, czy to dobrze, czy źle, że polska premier zaprezentowała mocne stanowisko wobec kandydatury byłego szefa PO. Coś, co mogło wydawać się złym posunięciem, zaczyna zmieniać się na dobre. Otóż zręczna taktyka Prawa i Sprawiedliwości pokazała Europie, że tu nie chodziło o demokrację i dobro wszystkich krajów członkowskich, a tak naprawdę interes największych krajów wspólnoty. Niemcy napierając na wybór Tuska wpadła w ślepą uliczkę i po raz kolejny pokazała o co jej naprawdę chodzi. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Krzysztofa Wyszkowskiego, który obnaża ten cały proces. Zapraszam do słuchania.