Panie Prezydencie

 

Piszę do Pana list zwykły Polak i emigrant do Wielkiej Brytanii. Przez wiele lat obserwujący Pana karierę i ślędzący drogę, której świadkami również byli moi rodacy na całym świecie. Laurecie Nagrody Nobla, przywódco Solidarności, powiedz mi proszę co się takiego stało, że teraz zapowiadasz wzięcie udziału w kontrmanifestacji do tych, co chcą upamiętnić bestialsko zamordowanych nad niebem smoleńskim? Panie Prezydencie, proszę mi powiedzieć jak mam odczytywać te wszystkie teczki SB, które bezdyskusyjnie pokazują, jak sprzedawał Pan swoich kolegów z pracy, za pieniądze od sowieckich pachołków? Jak mam reagować na fakt, że odwołał Pan rząd premiera Olszewskiego, który chciał wprowadzić lustrację i pokazać, kto pracował dla naszych wrogów? Proszę mi powiedzieć, co mam myśleć, gdy wychwala Pan Kiszczaka i Jaruzelskiego? Jak mam reagować, gdy chce Pan stanąć wśród tych, co zabierali nam wolność i niszczyli tożsamość narodową? Proszę mi powiedzieć?

 

Panie Prezydencie, proszę mi wyjaśnić dlaczego nie puscił Pan w skarpetkach komunistów i tych , którym oni pomagali? Dlaczego, gdy sprawował Pan najważniejszy urząd w państwie nie rozliczył ich Pan, a pozwolił na odzyskanie politycznych sił i uzyskanie ponownie władzy? Czy uważał Pan wtedy, że to jest najlepsza opcja dla naszej ojczyzny? Ja rozumiem, że wymagam od Pana bardzo dużo, gdyż ilość spraw, o które pytam jest dla Pana ciężka, ale Pan rozumie? Ja chcę po prostu wiedzieć! Zresztą podobnie chcieliby wiedzieć Polacy, którzy obdarzyli Pana zaufaniem i głosowali w wyborach, tuż po okrągłym stole. Chcieliby wiedzieć ludzie, którzy zapatrzeni byli w to, co Pan robił i Pan mówił w czasach opresji komunizmu.

 

Panie Prezydeńcie, na zakończenie chciałbym jeszcze zadać pytania o coś bardzo osobistego. Czy jak pan chodzi do spowiedzi, to myśli o Bogu? Tak sobie myślę, że człowiek, który tak okłamał swoich rodaków powinnien mieć takie myśli, szczególnie, gdy odwiedza konfesjonał i prosi o wybaczenie naszego Pana. Co Pan czuje, gdy wyznaje grzechy, ale nie mówi prawdy? Czy myśli Pan o tym, jak przez Pana czyny gineli niewinni ludzie? Czy takie rozważania są obce? Wiem Pan, ja jestem prostym człowiekiem i wiele rzeczy jest mi ciężko zrozumieć. Chciałbym poznać, co Pan czuł, gdy mordowano księży podczas obrad okrągłego stołu? Jak to wszystko ma się do wiary, którą Pan wyznaje? Czy śpi Pan spokojnie, wiedząc o tym, że strzelano do niewinnych i mordowano ich, gdy Pan popijał wódkę z Michnikiem, Kiszczakiem i całą tą zgrają antypolaków?

 

Panie Prezydeńcie chciałbym otrzymać odpowiedź. Czy jest na to szansa? Byłbym wielce zobowiązany, gdyż skala Pana zdrady i niegodziwości jest tak ogromna, że aż trudna do zrozumienia. Chciałbym po prostu poznać motywy Pana działania, by jako katolik móc Panu wybaczyć.

 

Z wyrazami szacunku