To się nigdy nie skończy! Kolejny przypadek, który stawia włosy na głowie i od którego pojawia się pytanie: w jakim świecie żyjemy? Otóż nasza dzisiejsza bohaterka zaszła w ciążę z partnerem z innego kraju. Ten niestety nie poczuwał się do bycia ojcem i postanowił zostawić ją w oczekiwaniu na dziecko. Niby nic nowego, gdyż w dzisiejszym społeczeństwie takie rzeczy się zdarzają. I tutaj wkracza opieka społeczna, która oskarżyła matkę o to, że brała narkotyki i umieściła ją w zamkniętym ośrodku dla matek, by udowodniła, że może być dobrą matką! To nie są żarty! To się dzieje naprawdę, tutaj w Wielkiej Brytanii.

 

 

Choć wszystkie testy wykazały, że nasza bohaterka nie brała środków odurzających i dziecko nie jest zagrożone, to SS postanowiło zesłać ją do zamkniętego ośrodka dla samotnych matek! W tym miejscu jest obserwowana, jej dzienny rozkład ustalany ponad jej głową, a wszystkie róznice kulturowe  zalicza się na poczet braku wiedzy na temat, jak ma wychować swoje własne dziecko. W cichej rozmowie przez telefon mówi nam, że otoczona jest przez osoby z róznych kręgów kulturowych, które non stop deprecjonują sposób w jaki opiekuje się swoją córką. Wciąż krytykuje się jej sposób zajmowania się dzieckiem i wmawia, że nie nadaje się do roli matki.

 

 

Poddana jest ciągłemu napięciu i sytuacjom, które przechodzą wszelkie wyobrażenie. Narzuca jej się sposób w jaki ma mówić do swojego dziecka i jak ma zaplanować jej następny dzień. Zmienia się nagle te plany, przy argumentach o złym podejściu i braku zdolności. Opisuję sprawy odbierania dzieci polskim matkom w UK, ale czegoś takiego jeszcze nie słyszałem. Oczywiście w międzyczasie toczy się rozprawa w sądzie rodzinnym o pozbawienie matki praw do swojej własnej córki. Koszmar!

 

Do sprawy, którą dzisiaj opisaliśmy jeszcze wrócimy. Jednak sytuacja stała się dramatyczna w świetle Brexitu i nowych wyborów parlamentarnych. W społeczeństwie brytyjskim rośnie wrogie nastawienie wobec emigrantów i to przekłada się na zachowanie wobec nich w wielu miejscach, niekoniecznie związanych z polityką. Nie ma co ukrywać, że nowe władze po cichu chcą zrobić porządek z dużą ilością przybyszów z Europy Wschodniej. Jesteśmy o wiele łatwiejszym celem, gdyż nie mamy organizacji, które za nami stoją, a przedstawicielstwa naszego panstwa w UK nie chcą nic zrobić w tej materii. Ku mojemu zdziwieniu taki stan rzeczy wykorzystują instytucje, które już wiele razy udowodniły, że sprawiedliwe traktowanie Polaków nie  należy do ich najmocniejszych stron! Jeśli chcemy tu zostać i żyć normalnie, to wygląda, że będziemy musieli to sobie wywalczyć. Prosty wybór, nieprawdaż?

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk