Tym razem terroryzm uderzył tam, gdzie wcześniej nie śmiał się zapuścić. Tym razem podłożono bombę, by Borusia Dortmund, która wybierała się na mecz przeciwko AS Monaco nie dojechała na stadion! Podłożono cztery ładunki i dzięki Bogu nie stała się tragedia. Tak się zastanawiam, co musi nastąpić, by Europa się przebudziła? Bo jeśli terroryzm stara się wejść na stadiony piłkarskie, to mamy wielki problem. Wcześniej, czy później komuś się uda i w jednym miejscu możemy mieć kilkadziesiąt tysięcy fanów piłki nożnej.

 

 

Mam wrażenie, że osoby takie jak ja piszą te same słowa, na ten sam temat, a nikt jakoś nie chce wziąć tego pod uwagę. Ostrzegamy przed terrorystami, a nikt nie chce słuchać. Każdy z nas myśli, że nas to nie dotyczy, ale przechodzi przez ulice, robi zakupy, jedzie pociągiem, albo jak dzisiaj idzie na stadion, by obejrzeć mecz.  A wydarzyć się to może wszędzie i dotyczy każdego. Dzisiaj ofiarami mieli nie zostać kibice, a aktorzy tego widowiska, jakim jest piłka nożna. Dzisiaj ofiarami mieli być piłkarze jednego z najbardziej znannych klubów w Europie – Borussii Dortmund. Policja niemiecka ogłasza konferencję prasową i mówi, że może były trzy wybuchu, ale nie możemy dochodzić do mocnych konkluzji! Czyli jak w Sylwestra? Emigrańci nie gwałcili niemieckich kobiet, tylko podziwali ich ogrągłe kształty? Niezła paranoja. Mam wrażenie czasami, że władze wykazują totalną ignorancję wobec tego problemu, jakim jest szereg tych samych wydarzeń o charakterze terrorystycznym. Zgineli ludzie? Nie, no może mamy kilka ofiar, ale to nie islam, tylko ktoś inny!  Pisząc te słowa, niemiecka telewizja pokazuje rzecznik prasową niemieckiej policji, która mówi o trzech wybuchach na parkingu, gdzie zaparkował autobus Borusii, ale to nie oznacza, że piłkarze tego klubu byli celem. Słabo się robi od takich wystąpień. A co będziecie mówić, jak zginie kilka tysięcy na stadionie? Że to też nic podobnego nie oznacza i normalnym jest, że kibice wnoszą bomby na stadion? Płakać się chce!

 

 

Nadchodzi lato i według wszystkich fachowców, będziemy mieli o wiele większe problemy z terroryzmem. W Europie pojawi się o wiele więcej ludzi, których prawdziwa tożsamość będzie trudna do ustalenia. Proszę sobie wyobrazić, że wśród nich będzie kolejne kilka tysięcy osób, którzy nie są pozytywnie nastawienie do Świata Zachodu. W przeszłości mieliśmy ataki na kościoły, dworce i lotniska. Dzisiaj zaatakowano piłkarzy jednego z najbardziej znannego klubu w Europie i wszystko wskazuje na to, że nie był to przypadek. W końcu wybuchły trzy bomby, a czwartą, która nie eksplodowała,  znaleziono kilka godzi później. Witamy w nowej rzeczywistości, gdzie władze, policja i decydenci nie chcą powiedzieć, jak jest naprawdę i jakie piekło nam grozi. Jeśli dalej nasi decydenci będą reagować w ten sposób, jak dzisiaj, to czekają nas nieciekawe czasy.

 

Piotr Szlachtowicz

 

thenowypolskishow.co.uk