Osoba, która dzisiaj opowie o odebraniu dzieci, prosiła o anonimowość. Zabrano jej dwójkę  i choć niczego nie zarzucono, zabroniono widzieć się z synem i córką. Nasza dzisiejsza rozmówczyni w kilku minutach opowiada o tym, jak to się stało i obnaża cały ten zbójecki proceder. Na koniec wyjaśnia dlaczego zdecydowała się opublikować list otwarty skierowany do Prezydenta i Premier RP. Polecam tę rozmowę niedowiarkom, którzy zawsze mocno komentują podobne artykuły i zarzucają biednym rodzicom, że nie wystarczająco opiekowali się swoimi dziećmi. Mam nadzieję, że otworzy im oczy, bo to może spotkać każdego z nas.