Dzisiaj, czyli 26 kwietnia Ryszard Petru i Katarzyna Lubnauer ogłosili, że następuje zmiana. Otóż bohater „sex-eskapady” na Maderę postanowił posypać głowę popiołem i ustąpić z miejsca szefa klubu parlamentarnego „Nowoczesna”. Na jego miejsce wchodzi wspomniana Lubnauer i zapowiada nowy początek, gdyż notowania w sondażach lecą na łeb i szyję. Czy rzeczywiście to będzie coś zupełnie nowego, coś co może zatrzymać spadek sondażowy tego ugrupowania? Śmiem wątpić, gdyż nowa szefowa klubu jest nie mniej „umoczona”, niż sam Swetru i nie raz kompromitowała się publicznie.

 

 

Gdy kompromitacja zaczęła się na dobre, pani Katarzyna Lubanuer nie wiedziała, co powiedzieć, by później łgać na temat tego, co robił jej szef z koleżanką z partii na wyjeździe słuzbowym. W pierwszych godzinach od wybuchu afery przyczyniła się również mocno do tego, że ona nabrała na znaczeniu i media zrozumiały, że wyjazd lidera jej partii był niczym innym, jak po prostu wyjazdem prywatnym. A jakiekolwiek inne wytłumaczenie pogarszało sytuację z minuty na minutę. Zostawmy jednak tę sprawę i skupmy się na samej partii. Czy rzeczywiście coś może uratować „Nowoczesną”? Proszę pamiętać, że wsppomniany Ryszard Petru, to nie jedyny polityk tego ugrupowania, który kompromitował się swoimi wypowiedziami i występami publicznymi. Lista jest długa, gdyż do wygadujących głupoty i kompletne idiotyzmy dołączyły inni posłowie jak: Scheuring – Wielgus, Augustynowska, Gasik – Pihowicz! Na naszym portalu prezentowaliśmy rozmowę z Jackiem Międlarem, który w inteligentny sposób obnażył głupotę tej pierwszej. Nie wiem czy Panie posłanki brały przykład od swojego lidera, ponieważ gdziekolwiek się nie pojawiły, to kompromitacja była prawie pewna.

 

 

Skupmy się teraz na programie politycznym tej partii. Jeśli chodzi o ekonomię i podatki zapowiadane są 16 % stawki na Vat CiT i PiT. Wszystko fajnie, ale jak zauważył dobrze w swojej książce „Pogrobowcy. Po co Partii Petru Polska” –  Piotr Gociek, ta zmiana przyniesie obniżkę podatków na pewne produkty i usługi, lecz dramatycznie podwyższy na inne. W finalnym rozrachunku będziemy płacili więcej. Nastepnym punktem jest zniesienie przywilejów emerytalnych. Przepraszam, ale emeryci w Polsce są chyba najbardziej poszkodowaną grupą społeczną i jakiekolwiek cięcia w tym miejscu są drogą donikąd. No chyba, że mają oni na myśli ubeków, komunistycznych sędziów i inne mendy, które wciąż dostają ogromne pieniądze za to, że dobrze służyły władzy, która próbowała zniewolić Polaków po wojnie! Sądząc jednak po wspólnych występach na protestach KOD, Nowoczesna nie to miała na myśli.  I na końcu perełka w postaci dopasowania edukacji do potrzeb rynku pracy. Według ostatnich badań, obecnie w Polsce mamy najmniejsze bezrobocie od lat. Oczywiście dzieje się tak za sprawą wielu czynników, niekoniecznie związanych z dobrym rządzeniem przez PiS, ale próba naprawy stanu rzeczy, który tego nie wymaga, jest tylko kolejną głupota i niepotrzebnym zabieraniem czasu.

 

 

Gdy Ryszard Petru powoływał swoją partię, to miała ona być alternatywą dla Platformy Obywatelskiej, która w niesławie kończyła czas swoich rządów. Szybko okazało się, że nowy twór polityczny jest niezdolny do jakiegokolwiek przejęcia elektoratu byłej partii rządzącej i tak naprawdę nie ma nic do zaoferowania Polakom, którzy szukają nowej jakości na politycznym rynku w naszym kraju. Poszedłbym nawet dalej, że od początku ta partia nie miała na celu szeroko rozumianego dobra obywatela naszego państwa, lecz miała zabezpieczać interesy pewnych grup finansowych, które wciąż żerują na naszej ekonomii i na naszym kraju. Minęło prawie dwa lata od powstania tego tworu  i wygląda, że czas tego ugrupowania się kończy. Nie sądzę, by cokolwiek mogło uratować Petru i spółki przed upadkiem. Na pewno nie może zrobić tego kosmetyczne zmiany, jak ta na miejscu szefa klubu parlamentarnego tej partii. Koniec ich jest bliski, ale pozostaje pytanie, co się stanie z tymi, którzy zostaną? Pójdą do PO, czy pojawi się kolejna, nowa partia chcąca na siłe „uszczęśliwić” Polaków? Czas pokaże, a narazie spektakl żenady i obciachu będzie trwał dalej. Tak do momentu kolejnej kampanii wyborczej. Oby ostatniej dla przedstawicieli tej opcji politycznej.

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk