Gdy padła komuna, przepraszam, gdy komuniści oddali władzę i dogadali się ze swoimi agentami, to w tzw „nowej Polsce” powołano nowe służby specjalne. Później komisje weryfikacyjne sprawdzały, czy dany funkcjunariusz nadaje się do pracy w demokratycznym kraju. Oczywiście cały ten proces był mistyfikacją, ponieważ do służby w Urzedzie Ochrony Państwa dostało się wielu, którzy prześladowali polskie społeczeństwo, jako oficerowie UB. I dzisiaj o tym w trzeciej części rozmowy z Wojciechem Sumlińskim, a propos jego najnowszej książki pt. „ABW”. Autor „Z Mocy Nadziei” na przykładzie jednego życiorysu wyjaśnia kto zasilał służby specjalne w III RP, by póżniej stawać na ich czele. Pan Wojciech bezlitośnie punktuje rzeczywistość naszego kraju i nie pozostawia złudzeń, co do pomysłu powołania zupełnie nowej służby kontrwywiadu, która naprawdę będzie broniła Polski, a nie działała na jej szkodę. Zapraszam do słuchania i udostępniania.