Pomimo wielu protestów i groteskowej postawy opozycji w Polsce, udało się przegłosować prawo o zmianach w sądownictwie. Oczywiście całe to lewactwo podniosło wielkie larum i krzyk o końcu demokracji w naszym kraju, ale każdy, kto normalnie myśli, wie że nic takiego nie ma miejsca. Jednak cała prawica musi wyciągnąć konkretne wnioski po wydarzeniach, których byliśmy świadkami. Na manifestacji pod Pałacem Prezydenckim liderzy PO, Nowoczesnej i PSL wygadywali głupoty o tym, że w nowej ustawie nie ma nic dla obywateli, tylko władza umocniła swoją pozycję. To wierutna bzdura, która niestety udawadnia, że z tymi ludźmi nie ma o czym rozmawiać, bo chcą nas przekonać do tego, że złodziejska III RP, gdzie sądy robiły sobie „jaja”, WSI robiła, co chciała, a budżet był bestialsko okradany, to coś wspaniałego i dobrego! Gdzie ma być punkt porozumienia? Jak mamy dogadać się z ludźmi, dla  których białe jest czarnym?

 

 

Już w poprzednim roku, a dokładnie pod jego koniec w trakcie „puczu” – opozycja totalna próbowała wprowadzić swój punkt  widzenia na temat Trybunału Konstytucyjnego. Nieważne, że są w mniejszości i większość parlamentarna do nich nie należy. Nieważne, że wszystkie sondaże zostawiają ich daleko z tyłu za PiS. Liczy się odzyskanie władzy, a mocodawcy z wschodu i zachodu naciskają mocno, gdyż dla wszystkich ze wspomnianych stron kończy się koryto i czas rozkradania Polski. Nie rozumiem tych, co wychodzą i krzyczą o poszanowaniu demokracji i prawa. Kiedy ono było? Podczas „Afery Marszałkowej”? A może podczas „Afery Taśmowej”, gdzie dowiedzielismy się, że „Chuj, dupa i kamieni kupa”?! Ja naprawdę chciałbym chłodnym i obiektywnym okiem spojrzeć na rządy PO-PSL, ale nie ma żadnego punktu zaczepienia. Widzę tylko zdradę, upadek, niesprawiedliwość i złodziejstwo. Dlatego teraz, gdy pojawia się szansa na rozliczenie tych wszystkich nikczemności i zła, to bardzo chętnie staję po stronie tych, co chcą to wszystko załatwić. Reforma sądownictwa to pierwszy krok do tego, by zło nazwać po imieniu i na zdrowych fundamentach sprawiedliwości budować normalność w naszym kraju. Wmawianie ludziom, że za poprzedniej władzy wszystko było w porządku,  jest oszustwem, albo skrajnie nikczemną manipulacją.

 

Ostatnie kilka dni uzmysłowiły wielu Polakom, że droga do naprawy naszego państwa będzie bardzo ciężka i trudna. Wiele masek opadło i widzimy, że niektórzy politycy, publicyści, artyści i „autorytety moralne” zrobią wszystko, by wróciło stare. Dla nich zespsuta III RP była rajem, ponieważ pozwalała na złodziejstwo, zacieranie prawdy o ich dokonaniach w przeszłości i żerowaniu na Polakach, którzy często w akcie bezradności szukali swojej przyszłości w wyjazdach i pracy zagranicą. Te czasy się powoli kończą i dlatego mamy, to co mamy. Do tego dochodzi jeszcze paniczny strach dzisiejszej opozycji parlamentarnej. Oni dokładnie wiedzą, że zmiana kasty sędziowskiej otworzy możliwości na prawdziwe rozlicznie ich złodziejstwa i wszystkich niegodziwości dokonannych podczas ostatnich lat rządów koalicji PO-PSL. Dla nich to walka o życie, gdyż zaraz coraz to znanne nazwiska  trafiać za kratki.  Trzeba zrobić wszystko, by tak się stało i winni się tam znaleźli. Jeśli trzeba zrobić to tak, jak ostatnio? To trudno, gdyż próba jakiegokolwiek dialogu ze Schetyną, lub Petru zawsze będzie kończyć się tak samo. Jak mówił Piłsudski: „Bić kurwy i złodziei!”

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk