Czy można być zaskoczonym, że Adam Andruszkiewicz postanowił opuścić Kukiz’15? Ja bym zadał pytanie dlaczego zrobił, to tak późno? Już od dłuższego czasu widać było spore rozbieżności pomiędzy tym, jak głosował Anduszkiewicz, a Pawłem Kukizem i tymi, którzy odgrywają kluczowe role w tym ugrupowaniu. Zresztą od początku przestrzegałem szeroko rozumianych narodowców przed wstępowaniem w szeregi byłego lidera zespołu Piersi. Po prostu pewnych poglądów nie da się pogodzić, a przekonywanie Polaków, że może być inaczej, jest tylko zakłamywaniem rzeczywistości.

 

 

Po wyborach prezydenckich okazało się, że Paweł Kukiz osiągnął rewelacyjny wynik i szeroko rozumiani antysystemowcy mogą stać się liczącą siłą polityczną w Polsce. Jednak chimeryczny charakter Kukiza i realia szybko pokazały, że nie będzie łatwym sukces z wyborów prezydenckich przełożyć na parlamentarne. Obserwując kulisy ustawiania list wyborczych i cały ten chaos, zacząłem mieć zrozumiałe wątpliwości. Znakomicie opisał to Marcin Palade, którego książka „Kukiz Król Chaosu” potwierdza moje tezy. Pomimo tego, nowe ugrupowanie polityczne dostało się do Sejmu z bardzo dobrym wynikiem. Ogłaszając wszem i wobec, że będzie konstruktywnie oceniała politykę rządu tworzonego przez PiS. Jednak życie szybko zweryfikowało plany i po kilku miesiącach zaczęto dostrzegać pierwsze oznaki rozłamu. Gdybym miał wskazać winnego, to bez wątpienia jest nim Paweł Kukiz. Lider nowego klubu w Sejmie miał typowo wodzowskie podejście do zarządzania swoim ugrupowaniem politycznym. Nie podobało mu się, że kilku posłów rewelacyjnie odnalazło się w nowej roli, często bijąc go na głowę. Tych problemów było jeszcze więcej i nie ma tu miejsca, by się nad nimi rozwodzić. Po prostu realia bezdusznej rzeczywistości sejmowej sprawiły, że powoli z Kukiz’15 zaczęły odchodzić kolejne osoby. A to między innymi Kornel Morawiecki, Liroy i teraz Adam Andruszkiewicz. Potwierdzając, że formuła wielu poglądów i róznych spojrzeń na rozwiązania dla Polski pod jednym szyldem politycznym, po prostu nie działa.

 

Ponoć wypowiedzi Adama Andruszkiewicza były zbyt blisko ideowo do polityków PiS. Taki zarzut usłyszał były już członek klubu Kukiz’15. Dla mnie jego wypowiedzi były przede wszystkim mocno patriotyczne i cechowały je konkrety, co do mocnego rozlicznia bandziorów z III RP. Czy to właśnie jest problemem tego ugrupowania? Czy problemem Kukiz’15 jest konkretny plan walki z patologiami postkomunistycznego tworu, jakim jest wciąż nasz kraj? Gdzie tu antysystemowość i prawdziwa zmiana? Przecież mieliście zniszczyć kłamstwo postkomuny, a teraz walczycie z posłami, którzy naprawdę chcą to robić? Wychodzi na to, że Kukiz i jego ugrupowanie, to jedna wielka ściema!

 

Pamiętam, jak Paweł Kukiz objeżdżał Wyspy, podczas kampanii prezydenckiej. Wielu Polaków mieszkających na emigracji wiązało z nim ogromne nadzieje. Widziało w tym ugrupowaniu coś, czemu mogli zaufać i powierzyć swój głos w zbliżających się wyborach. Od tego momentu minęły ponad dwa lata, a antysystemowcy zamienili się w tych, przeciwko którym mieli walczyć. Sprawa odejścia posła Andruszkiewicza tylko to potwierdza. Już nie ma innej wizji na politykę i prawdziwej reprezentacji normalnych ludzi w parlamencie. Pozostał tylko niesmak, ponieważ po raz kolejny zaufanie Polaków zostało wystawione do wiatru.

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk