Kilka dni temu opublikowaliśmy rozmowę z panią Małgorzatą, której córka jest nieustannie narażona na ataki swoich koleżanek ze szkoły. Policja nie reaguje, konsulat również nie zaproponował pomocy. Matka przerażonego dziecka jednak się nie poddała i szukała pomocy. W drugiej części rozmowy z Piotrem Szlachtowiczem opowiada o tym, że spotkała mnóstwo Polaków, którzy mieli podobne sytuacje, lecz bali się poprosić o pomoc policję, gdyż często to nic nie dawało, albo sprawiło, że sytuacja się jeszcze zaogniła. Skąd my to znamy? Nie wiem czy to zaplanowane działanie stróżów prawa, czy po prostu bezradność. Jedno jest pewne. Nieciekawie to wygląda, gdyż mimo wielu zapewnień ze strony władz brytyjskich, jak i przedstawicieli ambasady i konsulatów RP, sytuacja staje się coraz gorsza. Czy to się zmieni? Nie sądzę. Miejmy tylko nadzieję, że nie zdarzy się coś naprawdę dramatycznego. Zapraszamy do słuchania.

3 KOMENTARZE

  1. A może warto zadać sobie pytanie dlaczego my Polacy,nie chcemy się zebrać w jedną silną grupę,i zawalczyć o nas samych – wszak w grupie siła. Ale wielu z nas woli ponarzekać w swoich domach,zamiast wziąć dupę w troki i zadziałać.
    Ludzie jednoczmy się.

Comments are closed.