Od kilku tygodni w naszym kraju trwa zażarta debata o potencjalnej reformie sądownictwa. Ci, którzy zdają sobie sprawę jakim bagnem jest wymiar sprawiedliwości w Polsce, nalegają ( i słusznie!), by przeprowadzono gruntowną reformę i wreszcie pogonić tych, którzy w ostatnich 27 latach robili sobie „jaja” z praworządności. Niestety Andrzej Duda zawetował dwie z trzech propozycji PiS i ogłosił, że przedstawi swoje projekty. Już jutro ma ogłosić swoje pomysły, lecz tu pojawił się ogromny problem. Okazało się, że człowiek odpowiadający za tworzenie prezydenckich ustaw, to przede wszystkim były wiceminister za czasów PO-PSL, ale co gorsza dowiedzieliśmy się o zarzutach prokuratorskich, które mówią o tym, że Pan profesor Królikowski (bo o nim mowa) brał łapówy od gangsterów wyłudzających VAT. W normalnym kraju taki skandal  postawiłby głowę państwa w bardzo trudnej sytuacji. A jak jest w Polsce? No cóż, ręce opadają.

 

Nie będę Was oszukiwał, ale dla mnie  ogromnym rozczarowaniem były dwa wspomniane prezydenckie veta w sprawie reformy wymiaru spraiwdliwości. Nie do końca zgadzałem się z argumentami prezentowanymi przez Pałac Prezydencki i powiem, że zamiast wprowadzać dobre zmiany w naszym kraju, Andrzej Duda dał paliwo polityczne dla tych, co przez wiele lat okradali nasze państwo i sprawili, że miliony Polaków musiało wyjechać za granicę. Nie ma co się oszukiwać. Bez mocnej reformy i pozbycia się sędziów prosto z PRLu nie ma co mówić o naprawie państwa. Przykład mamy właśnie w postaci prezydenckiego fachowca od nowej ustawy. Jak koleś, który jest umoczony we współpracę z gangsterami, którzy okradali nas wszystkich może pisać nowe prawo, które usunie bezprawie z sal sądowych? Przecież to zakłamanie i klęska mieszkańca Belwederu. Jak można próbować teraz Polaków przekonać, że ktoś będący w poprzednim rządzie i widzący te wszystkie złodziejstwa, teraz ma napisać przejrzyste i zdrowe zasady działania wymiaru sprawiedliwości? Odpowiedź na wszystkie pytania jest prosta. Nie może i już dawno Andrzej Duda powinnien podziękować temu człowiekowi i zacząć zastanawiać się ze swoim sztabem, jak uratować resztkę dobrego wizerunku. Do tego dochodzi jeszcze jedno i nawet ważniejsze pytanie. Dlaczego Prezydent zdecydował się sięgnąć po człowieka z poprzedniej ekipy i kto mu te kandydaturę podsunął? Te wątpliwości powinne zostać rozwiane natychmiast i głupie gadanie Pawła Kukiza o nasyłanie prokuratury na Dudę są infantylne!

 

Zaczyna się finalna batalia o prawdziwe reformy w Polsce. Nie ma żadnej wątpliwości, że bez drastycznej i gruntownej zmiany w sądach, nie da się jej przeprowadzić. Nie wiem, co kierowało Prezydentem? Może fakt, że ktoś podpowiedział mu, by przypomniał sobie skąd pochodzi? W końcu jest prawnikiem, a ta „wybrana kasta” ludzi nie raz pokazała, że potrafi przywołać do porządku swe niesforne dzieci. Nie ma to znaczenia, gdyż mleko się rozlało i wielu zwolenników PiS odwróciło się od głowy państwa. Do tego dochodzi skandal związany z głównym ekspertem Dudy, który ma na swoim koncie zasiadanie w poprzednim rządzie i zarzuty o branie łapówek od gangsterów! Czy teraz taka osoba powinna mieć jakiekolwiek przyzwolenie na reformę układu, który rozkradał nas wszystkich? Bez wątpienia obecny Prezydent RP zagubił się w tej grze i szczerze mówiąc nie widzę dla niego dobrego wyjścia. Po prostu po raz kolejny okazało się, że obdarzyliśmy zaufaniem kogoś, kto w dziwnych okolicznościach,  to zaufanie zaprzepaścił i oddalił marzenia o zdrowym, sprawiedliwym państwie.

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk