Z punktu widzenia emigranta, to najsłabsza strona pierwszego roku prezydentury Andrzeja Dudy. Pamiętam te szumne zapowiedzi, wówczas kandydata na Prezydenta RP i pamiętam orędzie podczas uroczystej przysięgi, gdy nowo wybrany prezydent mówił dużo o pomocy Polakom mieszkającym w innych krajach. Biuro ds. kontaktów z polonią istnieje, ale tak naprawdę na niby. Nie podjęto żadnej inicjatywy, które miałyby jakkolwiek pomóc Polakom i zachęcić ich chociażby do pomyślenia o tym, że mieliby wrócić do swojego kraju. Po Brexicie atmosfera jest jeszcze gorsza. Ataki na tle rasistowskim są rzeczywistością wielu Polaków, mieszkających na wyspach. Do tego dochodzi odbieranie dzieci przez brytyjskie Social Service, gdzie poszkodowane rodziny do dzisiaj czekają na jakąkolwiek pomoc ze strony komórek naszego państwa. Ja rozumiem, że są ważniejsze tematy jak: obronność, finanse, ale pamiętajcie, że pomimo wielu lat życia na obczyźnie my wciąż czujemy się Polakami i obchodzi nas los naszej ojczyzny. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Artura Bednarskiego z Polski Niepodległej, który potwierdza te słowa i chłodno ocenia pierwszy rok prezydentury Andrzeja Dudy. Posluchajcie. zapraszam do komentowania i udostępniania.