Rozmawiając z wieloma kolegami z Litwy dowiedziałem się, że wprowadzenie euro w tym kraju sprawiło wiele problemów i skomplikowało życie codzienne do granic mozliwości. Doszło już nawet do takich sytuacji, że normalny obywatel tego kraju, by normalnie funkcjonować musi robić zakupy w Polsce. To samo jest ze Słowacją, a Łotwa również zaczyna dostrzegać złe strony zmiany swojej waluty. Od czasu do czasu w Polsce „eksperci” typu Petru lub Balcerowicz mówią, że musimy przygotować się, by środkiem płatniczym było wspomniane euro. Jaka jest prawda? Czym nam to grozi? Janusz Szewczak odpowiada na te pytania i jak zwykle wylewa kubeł zimnej wody na głowy rozgrzanych euroentuzjastów. Zapraszamy do słuchania i udostępniania!