Fakt tego, że akta współpracy Lecha Wałęsy z SB dziwnym trafem znalazły się w rękach żony Kiszczaka, powinno zamknąć tę kwestię do końca. Czy tak się stało? Jak pokazuje rzeczywistość, jest zupełnie odwrotnie. Były Prezydent zaprzecza wszystkiemu i cały czas wygraża wszystkim, którzy udowodnili jego zdradę. Ostatnio ponownie pozwał Krzysztofa Wyszkowskiego. Więc z tego powodu jeszcze raz poprosiliśmy Piotra Gontarczyka, by opowiedział o tym jakie wrażenie na nim zrobiły te odzyskane akta i co fakt ich istnienia oznaczał dla kariery politycznej lidera Solidarności. Zapraszamy do słuchania.