Może rzeczywiście słowa burmistrza Londynu nie były tak kontrowersyjne, a prawdziwe. Sadiq Khan powiedział: ”…do incydentów terrorystycznych trzeba się przyzwyczaić, są częścia życia w wielkim mieście…” Niemal codziennie jest jakiś atak islamistów na normalnych obywateli Unii Europejskiej. Gdzie przed tym uciec? Gdzie się schować? Czy ja będę następny, bo kolejny naśladowca Mahometa będzie chciał zawalczyć o raj i pozbawić życia kilku „niewiernych”? Nazwijcie mnie wariatem, ale za każdym razem, gdy jadę pociągiem do pracy te myśli przebiegają mi przez głowę.

 

Mam wrażenie, że nie ma dnia bez ataku i kolejnych problemów z nawałą „uchodźców”. Nawet, gdy nie doszło do konkretnego ataku, to wiadomości o tym, co dzieje się na co dzień w Europie są przerażające.  Świat, który znaliśmy już nie wróci. Możemy zapomnieć o pokoju i spokoju. Nadchodzi czas wojny, ale nie dlatego, że pojawił się nowy Hitler, lub Stalin. Po prostu od wielu lat daliśmy rządzić ludziom, którzy są tak zdemoralizowani moralnie, że nie widzą swojego obłędu.  Poprawność polityczna pozwala zamykać usta tym, którzy mówią prawdę i mówią, jak jest. Odrzucono Boga i wszystkie najważniejsze wartości, odrzucono fundament naszej cywilizacji, jakim była wiara w Chrystusa i wmawia się nam, że teraz musimy otworzyć się na nowość i zaakceptować rzeczy, które normalne społeczeństwa nie powinny akceptować.

 

Kilka lat temu Angela Merkel zaprosiła uchodźców i dała sygnał i pozwolenie na pokojowe przejęcie naszego kontynentu przez muzułumanów. Od tego momentu mamy wybuchy, napady i gwałty. Oczywiście w mediach nie pokażą prawdy, gdyż dziennikarze są ostrzegani, że pewnych tematów nie można pokazywać. Tak, jak zrobiono to po sylwestrze w Kolonii i trzymano w tajemnicy sprawę napaści seksualnych na mieszkanki tego miasta. Takich przykładów można podawać bez przerwy. Nikt z tych niewybieralnych eurokratów z Brukselii nie chce przyznać się do błędu. W końcu oni żyją odgrodzeni od normalnego świata i podróżują drogimi limuzynami. Im bomba w metrze nie grozi. Oni nie jeżdżą autobusami, w których kolejny Ahmed wysadza się w powietrze.

 

Nie opadły emocje po ostatnich zamachach w Londynie, a już słyszymy kolejne informacje o atakach w Paryżu, Brukseli i innych miastach. Musimy zrozumieć, że to się nie skończy. Na razie jesteśmy stroną, która odmawia walki i udaje, że nic się nie dzieje, ale jak długo jeszcze? Co musi się stać, by normalni obywatele pozbyli się tych, którzy sprowadzili na nas to inferno? Jeśli nie pozbędziemy się takich polityków jak: Tusk, Merkel i Juncker, to następną ofiarą może być każdy z nas. Trzeba wreszcie uzmysłowić sobie, że to wojna i wreszcie zacząć zachowywac się, jak na wojnie, gdyż inaczej wyginiemy wszyscy, a nad tymi, którym uda się przeżyć zabłysnie półksiężyc.

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk