Czy jestem zaskoczony informacjami o tym, że Unia Europejska chce nałożyć na nas sankcje za odmowę przyjmowania uchodźców? Raczej nie, gdyż od momentu kiedy PIS przejeło władzę w naszym kraju wiedziałem, że ataki na Polskę będą bezpardonowe. Nie udało się z Trybunałem Konstytucyjnym, nie poszło na innych frontach, tak więc został problem „nawałnicy” z Afryki i Azji Mniejszej. Wiadomo było, że utrata wpływów międzynarodowej szajki będzie musiała odbić się na Polsce i sprawa tzw. uchodźców  pasuje jak ulał. Donald Tusk wprost do kamery powiedział, że jeśli nie zgodzimy się ich przyjąć, to zostaną nałożone na nas sankcje. W słowniku normalnego człowieka nie ma takich słów, by dobitnie określić, czym jest takie zachowanie byłego premiera RP! To nie tylko zdrada, ale coś najbardziej parszywego, ponieważ „Prezydent Europy” mówił o kraju, któremu zawdzięcza wszystko. Jeśli rzeczywiście sankcje dojdą do skutku, to Tusk i cała ta banda z pod znaku PO okaże się tymi, którzy dopuścili się zdrady naszej ojczyzny.

 

 

Przez prawie cały czas III RP dla większości potentatów na zachodzie byliśmy ekonomiczną krową do dojenia. A to media w rękach niemieckich, a to sprzedane wielkie firmy za bezcen i pełna kontrola nad tym, co dzieje się na scenie politycznej w naszym kraju. Wraz z wygraniem przez Kaczyńskiego wyborów parlamentarnych, establiszment „postępowej Europy” postanowił przywoływać nowych włodarzy naszego kraju do porządku. Oczywiście nie na rękę im było, że PiS chce rozwalić stary układ i zacząć walczyć z jawnym bezprawiem, chaosem i złodziejstwem, które to często dyrygowane były z Brukseli. Od razu wytoczono działa i próbowano nakłonić Polaków, by poszli po rozum do głowy i obalili nowy rząd. Jednak trudno jest nas do czegoś przekonać, gdy po kilku miesiącach okazało się, że ta nowa władza może nie jest najlepsza i popełnia straszne błędy, ale przynajmniej daje 500 złotych na dziecko, walczy z nielelgalnie rozlewanym paliwem i mówi, że nie przyjmie tych, których wysłano, by zdestabilizowali dzisiejszą Europę. Oczywiście tych pozytywów jest więcej, ale są również i negatywne strony. Jednak finalnie wygląda to, jakby wreszcie nasz kraj zaczął się rozwijać i powoli wchodzić na tory normalnego rozwoju. Podoba się to normalnym obywatelom, lecz już nie podoba się to tym, co przez wiele lat, jak pasożyty żerowały na naszej ojczyźnie. Dotyczy to wielu wpływowych ludzi poprzedniej władzy, jak i tych, co teraz non-stop wysyłąją groźby pod adresem naszego państwa. Dojna krowa powiedziała nie i teraz mają problem.  Atakowano rząd Beaty Szydło na różne sposoby i teraz dochodziny do najciekawszego momentu tej rozgrywki. Ktoś, lub coś chce wymusić na kilku państwach, byśmy przyjeli kilkadziesiąt tysięcy islamistów i zafundowali sobie wybuchy, masowe gwałty na kobietach i  ogólnie panujący strach. Polacy, Czesi i Węgrzy nie są „przerobieni” przez polityczną poprawność i widzą, że takie decyzje wpływają tylko na niekorzyść społeczeństwa, a wymuszanie przyjmowanie ludzi z wrogo nastawionej do nas cywilizacji jest samobójstwem.

 

Im dłużej PiS jest u władzy, tym więcej masek opada. Widać kto jest kim i jakie ma podejście do naszego kraju. Gdy się spojrzy na problem relokacji „uchodźców”, to można śmiało powiedzieć, że Komisja Europejska manipuluje traktatami i tak naprawdę nie ma żadnego umocowania prawnego, by wymuszać na nas cokolwiek. Ta cała hucpa jest tylko po to, by zmusić nas do szalonej poprawności politycznej i do zakceptowania tego durnego porządku „nowego świata”, który prowadzi nas donikąd? Może nazwiecie mnie głupkiem, ale widzę, że zmiany w naszym kraju są dobrym początkiem. Choć jest wiele do zarzucenia, to musimy zdać sobie sprawę, że wiele wpływowych środowisk będzie robiło wszystko, by zatrzymać ten proces. Sprawa jest prosta. Każdy kto występuje przeciwko temu i jeszcze nawołuje do ukarania Polski na arenie międzynarodowej i przykłada do tego rękę,  jest po prostu zdrajcą, a jego zdrada jest hańbą najwyższą ze wszystkich!

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk