Słowa, które dzisiaj piszę dla wielu Polaków nie będą szokiem. Dla jakiejś części zostanę okrzykniętym faszystą, ksenofobem, wariatem i rasistą. No cóż, prawda przeciw światu. Bez wzgledu na konsekwencje. Dzisiejszy tekst traktuje o tzw „uchodźcach”, których ponoć jako państwo powiniśmy przyjąć, dać dom, pieniądze i jeszcze im się kłaniać! Jak nie, to włodarze Zjednoczonej Europy pogrożą nam palcem i może nawet uchwalą jakąś sankcję! Żadnych uchodźców, żadnych islamistów i darmozjadów, którzy tylko leżą i polują na białogłowy, które chodzą po ulicach. I tutaj nie chodzi o rasizm, ale o porządek w naszym kraju i o walkę o sprawy, które pozwoliły nam przez tyle lat przterwać najgorsze próby zniewolenia.

 

Od prawie 12 lat mieszkam w Wielkiej Brytanii. Gdy przyjechałem ten kraj już leżał „moralnie”, ale przez ostatnie lata wiele rzeczy przyspieszyło. Pamiętam, że pierwszym miastem na mojej drodze emigracji było Luton. Dla wielu Polaków ta nazwa mówi wiele, gdyż właśnie w tym mieście znajduje się lotnisko, na które przylatuje wielu naszych rodaków. Gdy pojawiłem się tam pierwszy raz, to uderzyła mnie już wtedy dominacja wyznawców Allacha. Stojący na ulicach i patrzących z pogardą na inaczej niż oni ubranych przechodniów. Na początku nie mogłem uwierzyć własnym oczom, gdyż to działo się w Wielkiej Brytanii w mieście oddalonym tylko o kilkanaście mil od Londynu. Od tamtego czasu minęło wiele lat, a sytuacja w tej materii zrobiła się jeszcze gorsza. Juz nie tylko liczbowo dominują na naszych ulicach, ale poprzez poprawność polityczną, demokrację otwartą na wszystko, ludzie nienawidzący stylu naszego życia, zaczynają  zdobywać władze w lokalnym społeczeństwie. Sadiq Khan jest tego najlepszym przykładem. Wybuchła kolejna bomba. Tym razem był to Manchester, ale po raz pierwszy zginęły dzieci. To oznacza, że ludzie organizujący te ataki nie cofną się przed niczym i zrobią wszystko, by zienić nasze życie w piekło. A co gdyby zamachowiec wysadził się z ładunkiem zawierającym broń biologiczną? Odpowiedzcie sobie sami.

 

 

W ostatnim ataku zginęli Polacy, którzy jak ja mieszkają na Wyspach. To oznacza, że może to spotkać każdego z nas. Nieważne czy idziecie na koncert, do pubu, czy do kina. Gdziekolwiek zbiera się duża grupa ludzi, tam może dojść do kolejnego zamachu. Jak z tym walczyć? Nie wiem i chyba nikt z rządzących nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie. Dlatego nie doprowadzajmy do podobnej sytuacji w Polsce. Nie dajmy sobie narzucić relokacji tych, co przybyli do Europy rok temu. Poprawność polityczna i głupota Europy Zachodniej już zbiera krwawe żniwo, a będzie jeszcze gorzej. Chrońmy siebie poprzez stanowcze „nie” wobec pomysłów Merkel i całej świty z Brukseli. Nie chcę teraz dywagować kto stoi i dlaczego za tymi głupimi pomysłami, ale komuś naprawdę zależy na tym, by nasze życie i styl życia bardzo się zmienił. Brońmy naszych wartości i napierajmy, by nie przyjmować żadnych „uchodźców”, bo bomby zaczną wybuchać na ulicach Warszawy, Poznania, lub Krakowa.

 

Piotr Szlachtowicz

thenoeypolskishow.co.uk