Dzisiaj rano, czyli 29 marca, wszystkie media w Polsce obiegła informacja o ataku na polski konsulat w Łucku na Ukrainie. Od razu pojawiły się opinie, że to rosyjska prowokacja i sami Ukraińcy nie są w stanie dopuścić się takiego czynu. Czyżby? A może widzimy naszych wschodnich sąsiadów w świetle, który niekoniecznie odzwierciedla rzeczyswistość? Może tak naprawdę na wschodzie mocno rosną antypolskie nastawienie i ten akt terroru był tego kolejnym przykładem? Ja należe do osób, które wierzyły, że po rewolucji na Majdanie da zrobić się coś więcej z Ukrainą i będzie można pracować nad tym, że to państwo stanie się częścią zachodniego świata. Jednak zatrudnienie Balcerowicza i Nowaka wyprowadziły mnie z błędu. Mamy kraj, który bardziej zagłębia się w korupcję i grzęźnie w wewnętrznych konfliktach, oraz kraj w którym rośnie niechęć do Rzeczpospolitej Polskiej!

 

 

Jest kilka powodów dlaczego zmieniłem swoje zdanie na temat Ukrainy. Kilka lat temu pojechałem do Kijowa, by na własne oczy przekonać się o nastawieniu tego narodu do potencjalnych zmian. To było kilka miesięcy po wyborze Poroszenki na prezydenta i nastroje pomimo wielkich ofiar na froncie wschodnim, były wciąż wysokie. Jednak samo zachowanie wspomnianego polityka i jego posunięcia i wciąż wiele niewyjaśnionych koneksji biznesowych z Federacją Rosyjską są pierwszym powodem mojej zmiany nastawienia do tematu. Jak może być, że Prezydent danego kraju jest wciąż w posiadaniu fabryki, która działa i produkuje czekoladę, a znajduje się terenie państwa, które prowadzi wojnę z jego ojczyzną? To paranoja i obłęd. To jakby Piłsudski prowadził biznes u Sowietów podczas oblężenia Warszawy przez armię Tuchaczewskiego! Masakra!

 

 

Drugim jest problem Ukraińców z  historią i podejściem do Rzezi Wołyńskiej. Zaprzeczanie temu, że Ukraińcy w bestialski sposób dokonali ludobójstwa na Polakach, jaki wcześniej nie widział świat, jest plunięciem nam wszystkim w twarz. Na Wołyniu podczas czystek etnicznych dokonannych przez UPA i inne oddziały Ukraińskich nacjonalistów zginęło ponad 100 tysięcy Polaków. Za co? Za to, że byli Polakami. Pamiętajcie państwo, że mordowane były kobiety i dzieci w taki sposób, że przyznano tej zbrodni miano ludobójstwa z wysokim stopniem okrucieństwa! Dzieci wyjmowane z brzucha kobiet, ludzie topieni w studniach, mordowani siekierami, paleni żywcem. Nic dodać, nic ująć. Jednak władze Ukrainy nie chcą stanąć w prawdzie i nie zgadzają się na to, by jednoznacznie ocenić mordujących!

 

 

Trzeci powód wynika z tego drugiego. Jak mamy znaleźć wspólny język z krajem, który buduje swoją tożsamość na pamięci i gloryfikacji tych, co dokonywali mordów na Wołyniu? Jak mamy dogadywać się z osobami, które fałszują historię? Nigdy nie można budować porozumienia między dwoma krajami na kłamstwie, a takim jest wmawianie młodym ukraińcom, że UPA była dobrą organizacją, która tylko walczyła o wolność swojej ojczyzny. Oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej kolaborowały z nazistami i to powinnien być koniec dywagacji na ten temat, ale nie na samej Ukrainie. Tam wspomniana organizacja traktowana jest z honorami przez dużą część społeczeństwa. Ręce opadają.

 

 

Przez ostatnie kilka lat do naszego kraju napływa mnóstwo ukraińców. Bez wątpienia wypełniają dziurę po masowych eksodusie Polaków na zachód. Polscy przedsiębiorcy chętnie dają im pracę, gdyż są pracowici i sprawiają, że biznes może kontunuować swoją działalność.  Polska władza, jak i sami Polacy ciepło przyjeli gości ze wschodu. Czy owi goście, jak i sama Ukraina odpłaca nam tym samym? Z tym bym polemizował. Przez najbliższe kilka dni okaże się czy włodarze naszego wschodniego sąsiada staną na wyskości zadania i szybko i sprawnie rozwikłają zagadkę ataku na polski konsulat za pomocą granatnika! Mam nadzieję, że znajdą odpowiedzialnych i ich surowo ukarzą, lub udowodnią ponad wszelką wątpliwość, że to była rosyjska prowokacja.

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk