Kilka dni temu Prezydent USA – Donald Trump na portalu społecznościowym Tweeter, podał dalej trzy materiały, które pokazują degrengoldę islamu i bezwzględną pogardę dla chrześciajaństwa reprezentowaną przez wyznawców Allaha. Wspomniane filmy zamieszczone zostały przez Britain First, a dokładnie jej wiceszefową – Jaydę Fransen. W ciągu kilku godzin rozpętało się medialno – polityczne piekło, które jawnie pokazało, że na Wyspach nie można mówić prawdy o islamie. Wolność słowa umarła i jest bardziej martwa niż sama śmierć! Nieważne, że wspomniane wiadomości pokazywały czym jest dzisiejsza religia Mahometa i jak bardzo jej wyznawcy nienawidzą wiary katolickiej. To nie miało znaczenia. Najważniejsze były głupia linia obrony, że wspomniana Fransen z Britain jest faszystką jakich mało. Ważne jest, że ktoś obraził ten „pokojowy” islam, a nie ten kto pokazał prawdę.

 

Na wspomnianych filmach można obejrzeć prawdę o islamie. Jeden z nich zasmucił mnie konkretnie, gdyż pokazuje jak kilku muzułumanów rozbija posąg Matki Boskiej. Dla osoby takiej jak ja, jest to bardzo obraźliwe i bolesne, ponieważ do matki Jezusa Chrystusa modlę się często. Nikt jednak z brytyjskich polityków, dziennikarzy i komentatorów nie zauważył tego, że islamiści drwili z religii katolickiej i Najświętszej Maryji Panny. To nie miało żadnego znaczenia. Znaczenie miało to, że Prezydent USA powielił tweety tej znienawidzonej Jaydy Fransen. Dlaczego znienawidzonej? Odpowiedź jest prosta. Tu nawet nie chodzi o wspomnianą religię, tylko o walkę z kimś kto mówi prawdę o stanie całej klasy politycznej na Wyspach. Konserwatyści, jak i cała reszta boi się tego, że Britain First zacznie być słuchany przez normalnych brytyjczyków. Jak do tej pory można było wszystko trzymać pod kontrolą, jednak wraz z zainteresowaniem najważniejszego polityka na świecie, to już nie będzie takie łatwe. Tak, czy siak cała ta sprawa pokazała dobitnie, że na Wyspach nie ma wolności słowa i islam jest nietykalny. Establishment brytyjski nie obchodzą liczne ofiary zamachów dokonywanych przez wyznawców Allaha. Są na to wszystko ślepi, ale gdy pojawi się ktoś, kto zacznie mówić prawdę, wtedy krzyczą o rasiźmie i faszyźmie. Po prostu boją się o utratę swoich wpływów i sprawa związana z Trumpem, który powiela tweety Britain Fransen jest tak dla nich drażliwa.

 

Na całym tym medialno – politycznym jazgocie zyskała Britain First. Wcześniej mało znanna, teraz gromadząca wielu nowych członków z dnia na dzień! Oczywiście Theresa May odgrażała się w kierunku Trumpa, lecz ten szybko odpowiedział jej, co o wszystkim myśli. Siłą rzeczy wiele redakcji zrobiło wywiad ze wspomnianą Jaydą Fransen i to przełoży się na prawdziwą wiedzę o tym, co naprawdę dzieje się na terenie Wielkiej Brytanii. Nie stawia to obecnej premier w komfortowej sytuacji. Jednak w finalnym rozrachunku wszystko nie wygląda dobrze. Po prostu „pałka” poprawności politycznej działa już bardzo skutecznie i przy okazji tej sprawy widać, to jak na dłoni. Co będzie dalej? Czy brytyjczycy się obudzą i raz jeszcze zawalczą o wolność wypowiedzi, która została im prawie zabrana? Śmiem wątpić, ale nadzieję trzeba mieć.

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk