Wiadomość o tym, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku nad niebem smoleńskim, zastała mnie w Niemczech. Już od pierwszych momentów i zdjęć, które prezentowały niemieckie telewizje informacyjne nie wyglądało to dobrze. Jak było poźniej, to wszyscy wiemy… Dziesiątego dnia każdego miesiąca na Krakowskim Przedmieściu zbiera się duża grupa ludzi, którzy przypominają o tym, że w tej katastrofie i wciąż nie wyjaśnionych okolicznościach zginęła elita polskiego państwa. Przychodzą tam ludzie, by się pomodlić i uzyskać wsparcie od innych, którzy również stracili swoich bliskich. Jest to całkiem zrozumiałe i normalne w kraju takim jak Polska. Jednak ostatnio okazuje się, że niekoniecznie dla wszystkich Polaków. Ktoś, lub coś widzi ogromne zagrożenie w tym, że co miesiąc zbiera się grupa ludzi, którzy domagają się prawdy. Kogoś irytuje, że co miesiąc Jaroslaw Kaczyński zabiera głos i kieruje słowa do ludzi, którzy tak jak on ponieśli bolącą stratę. Staram się grzecznie dobierać słowa, ale jednak gdy myślę o tej beznadziejnej chołocie, która od kilku miesięcy zakłóca miesięcznice smoleńskie, to robi mi się niedobrze i rośnie we mnie gniew. Zakladając nawet , że nie było tam zamachu dokonanego przez ludzi Putina, to wszystko co wydarzyło się po samym wypadku, jest nie do zakceptowania. Tuszowanie prawdy przez organy, ktore miały wszystko wyjaśnić, zamiana ciał, skandal za skandalem. Mogę tak wymieniać bez końca. Lewactwo nie cofnie się przed niczym. Pamiętam, jak osoby, które były na Krakowskim Przedmieściu, gdy zabierano krzyż mówiły mi, że w powietrzu unosił się zapach siarki. Mówiło to kilka osób, które nie musiały o tym wspominać. Dla tych, którzy nie wierzą w Boga może wydawać się to śmieszne, ale coś w tym jest. Diabeł zarzucił swoje sieci. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ od kilku miesięcy trwa bezpardonowy atak lewackich organizacji na wszystko co chrześcijanskie. Zakłócanie porządku podczas mięsięcznic smoleńskich są kolejnym takim przykładem. Próba wymazania Jezusa Chrystusa z naszego życia wzmogła na sile. Przesadzam? Otóż nie, ponieważ widzę to od ponad 12 lat w Wielkiej Brytanii i innych krajach Zachodu. Nowocześni marksiści nie cofną się przed niczym, by wymazać wszystko to w co wierzą ludzie tacy jak my! Nie uszanują żadnej świętości i zasad, które definiowały prawdziwie wolnego człowieka, jakim zawsze byliśmy jako Polacy! Zaczyna się czas walki nie tylko o prawdę, ale o naszą wiarę i co za tym idzie o wszystko, co nam najdroższe. Jak z tym walczyć? Odpowiedź na to pytanie zostawiam mądrzejszym ode mnie. Jednak nie miejmy złudzeń, że wszystko jakoś się ułoży. Po drugiej stronie stoją ludzie dla których wszystko to, co definiowało nas – chrzescijan jest wrogiem! A ostatnie ekscesy i próby zakłócania miesięcznic smoleńskich tylko to potwierdzają.

Piotr Szlachtowicz
thenowypolskishow.co.uk