Kilka dni temu na Białorusi ludzie wyszli na ulicę i protestowali przeciwko ponad dwudziectoletniej władzy Aleksandra Łukaszenki! Ten dyktator przez wiele lat panował nad Białorusią i przekonywał samych Białorusinów, że sposób sprawowania przez niego władzy może nie jest doskonały, ale lepsze to niż wojna. Udawało się utrzymywać taki stan rzeczy przez wiele lat, ale czas komunizmu, gdzie zamordyzm jest na wysokim poziomie i łatwiej jest kontrolować ludzi, skończył się już dawno. Wreszcie po latach wyzysku i opresji ten naród powiedział nie i zaczął protestować. Czy to oznacza koniec tego satrapy? Te pytania zadaliśmy Pani Agnieszce Romaszewskiej – dyrektor TV Biełsat. Nasza rozmówczyni mówi, że nasi wschodni sąsiedzi mają dość takiego życia i chcą zwyczajnie więcej i widać początęk końca tego dykatatora. Ale kiedy on nastąpi? O to jest pytanie. Zapraszamy do słuchania.