„Wróg Gazety Wyborczej numer 1” – rozmowa z ks. Międlarem (część 3, ostatnia)

Jest mi przykro, a z drugiej strony ktoś może powiedzieć, że można się było tego spodziewać. Otóż atak na księdza Międlara jest bezpardonowy i otwarty. Nasz bohater postanowił być nieposłuszny wobec swoich hierarchów i walczyć o dobre imię swojej przyjaciółki. Przeanalizowałem kazania, wypowiedzi i inne wystąpienia publiczne i nie ma tam niczego, co jest sprzeczne z naukami Chrystusa. Po prostu Jacek Międlar nie idzie na kompromisy. Według niego nie ma czegoś takiego, jak liberalny katolicyzm, miałkie podejście do wiary w Zbawiciela. Przy takim nastawieniu stajesz się wrogiem publicznym numer 1. Jak do tego podchodzi sam zainteresowany? Posłuchajcie w ostatniej, trzeciej odsłonie rozmowy Piotra Szlachtowicza z księdzem Jackiem Międlarem!

2 thoughts on “„Wróg Gazety Wyborczej numer 1” – rozmowa z ks. Międlarem (część 3, ostatnia)

  1. Człowieku ty dziennikarzem jesteś? Sam się chyba nim zrobiłeś. Międlar jest księdzem i ma się przełożonych słuchać bo składał śluby posłuszeństwa. Czego nie możesz pojąć w tym? Za ciasno mu w koloratce to droga wolna.

    1. Ty uwazaj Anty….jak masz byle co nabazgrolic to lepiej wcale.A kim Ty jestes?juz nie powiem….. ,bo musialabym sie znizyc do Twojego poziomu.Ciemnoto ks.Jacek Miedlar skladal sluby Bogu a nie masonom,pojales?i jest mu wierny ,a nie czlowiekowi,ktory nagina w strone szatanska.Ty korektorze od klasyfikacji swin w chlewni zostaw tego Bozego kaplana …zajmij sie swoja koloratka ….antypopaprancu.

Comments are closed.