Jest mi przykro, a z drugiej strony ktoś może powiedzieć, że można się było tego spodziewać. Otóż atak na księdza Międlara jest bezpardonowy i otwarty. Nasz bohater postanowił być nieposłuszny wobec swoich hierarchów i walczyć o dobre imię swojej przyjaciółki. Przeanalizowałem kazania, wypowiedzi i inne wystąpienia publiczne i nie ma tam niczego, co jest sprzeczne z naukami Chrystusa. Po prostu Jacek Międlar nie idzie na kompromisy. Według niego nie ma czegoś takiego, jak liberalny katolicyzm, miałkie podejście do wiary w Zbawiciela. Przy takim nastawieniu stajesz się wrogiem publicznym numer 1. Jak do tego podchodzi sam zainteresowany? Posłuchajcie w ostatniej, trzeciej odsłonie rozmowy Piotra Szlachtowicza z księdzem Jackiem Międlarem!

2 KOMENTARZE

  1. Człowieku ty dziennikarzem jesteś? Sam się chyba nim zrobiłeś. Międlar jest księdzem i ma się przełożonych słuchać bo składał śluby posłuszeństwa. Czego nie możesz pojąć w tym? Za ciasno mu w koloratce to droga wolna.

    • Ty uwazaj Anty….jak masz byle co nabazgrolic to lepiej wcale.A kim Ty jestes?juz nie powiem….. ,bo musialabym sie znizyc do Twojego poziomu.Ciemnoto ks.Jacek Miedlar skladal sluby Bogu a nie masonom,pojales?i jest mu wierny ,a nie czlowiekowi,ktory nagina w strone szatanska.Ty korektorze od klasyfikacji swin w chlewni zostaw tego Bozego kaplana …zajmij sie swoja koloratka ….antypopaprancu.

Comments are closed.