“Wydalenie Kozlovskiej to najmniejszy wymiar kary! Za jej działalność powinna pójść do pierdla!”

Od kilku dni obserwujemy ekscytacje opinii publicznej w Polsce wydaleniem z naszego kraju niejakiej Ludmiły Kozlovskiej z fundacji “Otwarty Dialog”. Poniekąd jest ona zrozumiała, gdyż od jakiegoś czasu wiadomo, że ta organizacja jest po prostu antypolską dyspozyturą obcego wywiadu. Na prawej stronie zadowolenie, a zwolennicy postkomuny w szoku, gdyż okazało się, że PiS ma jaja, by dokonać czegoś podobnego. Przy okazji całego zamieszania okazało się po raz kolejny kto jest kim i jakiemu Panu służy. Ja jednak jestem zawiedziony, ponieważ za działania naszej bohaterki powinno być więzienie a dopiero później wydalenie z Polski. Każdy normalny kraj za tak jawne działanie na swoją szkodę – karze wieloletnim osadzeniem. Jednak tutaj jest Polska i wszelkiej maści zdrajcy i agenci mają się dobrze.

Muszę przyznać, że jestem lekko zaskoczony decyzją obecnej władzy. Są to oczywiście uczucia pozytywne, ale niewątpliwie trochę się zdziwiłem tym, ze PiS postanowił podjąć decyzje tak stanowczą i konkretną. Dlaczego? Otóż odpowiedz jest bardzo prosta. W szeregach partii rządzącej jest wielu posłów, którzy mniej lub bardziej współpracowali z tym antypolskim tworem opłacanym przez Sorosa. Nie wierzycie? To zapraszam do przejrzenia internetu i zapoznania się ze zdjęciami. Najciekawsze jest to z posłanką Gosiewską, która kilka dni temu na łamach “Do Rzeczy” bezwzględnie odcięła się od tej fundacji. Jednak po raz kolejny okazało się, ze internet nie bierze jeńców i nie zapomina kompromitujących zachowań wszelkiej maści polityków. Na zdjęciu w sieci nie widać, by ktoś przymuszał ją do fotki z zarządem tej antypolskiej organizacji.

 

Jest jeszcze kilka pozytywów całej tej sytuacji. Po pierwsze widzimy kto stanął w obronie tej pani i jej działalności. Są to znane nazwiska, które tak naprawdę nie zaskakują, jednak potwierdzają dobitnie, to co wielu mówiło od dawna. Petycje w obronie Kozlovsky podpisali między innymi: Róża Thun, Michał Boni I Lech Wałęsa. Po drugie w mediach pojawiły się oczekiwania na dalsze kroki w tej sprawie, bo samo wydalenie Ukrainki powinno być początkiem. Również nie ma innej możliwości, by małżonek naszej bohaterki nie usiadł na ławie oskarżonych. W końcu to on opracował plan obalenia rządu, co jest samym w sobie zdradą stanu. Nie zapomnijmy, ze takich fundacji jak “Otwarty Dialog” w naszym kraju funkcjonuje wiele. Tak więc czekamy i liczymy na więcej. I proszę nie zawracać mi głowy sloganami o wolności słowa. Kozlovska i jej partner zasłużyli na swój los, gdyż jawnie działali na niekorzyść Polski i Polaków. Dlatego uważam, że zakaz wjazdu jest najmniejszym wymiarem kary dla tej Pani, bo w normalnym kraju powinna pójść do pierdla na wiele lat.

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk