„Solidarność” była pięknym ruchem, unikatem na skalę światową. Ponad 10 milionów osób należących do związku zawodowego w czasach totalitarnego państwa. Rzecz niespotykana i podziwiana przez ówczesny świat. Jednak okazuje się, że po 89 roku ta organizacja stała się solą w oku nie tylko dla postkomuny, lecz również dla liberałów i kapitalistów III RP, jak i wielu wpływowych ludzi z Zachodu. Reagan i Thatcher zawsze popierali walkę z komuną, ale nie byli już za tym, żeby związki zawodowe miały taki wpływ na politykę w ich kraju. Dlaczego? Otóż sami prowadzili wojnę z podobnymi tworami i w żadnym razie nie chcieli spotkać identycznych problemów w Polsce. Dlatego po 89 roku nie tylko postkomuniści robili wszystko, by nazwiska jak Gwiazda, Walentynowicz i inni zostali zapomnaini przez szeroko rozumianą opinię publiczną. Zapytaliśmy samych zainteresowanych o te sprawy. Państwo Joanna i Andrzej Gwiazda wyjaśniają dlaczego próbowano wymazać ich z historii. Bardzo ciekawe! Zapraszamy do słuchania.