„Zdjęcie Dudy z Tuskiem, to pokaz czystej, oszukańczej III RP!”

A miało być tak pięknie! A miało być tak inaczej! Miał być nowy Prezydent, który rozliczy stary układ i będziemy mogli zacząć żyć w nowej Polsce, która w tyle zostawiła patologię III RP! Nic z tych rzeczy Moi Drodzy Państwo. Ubekistan trzyma się bardzo dobrze i przywdziewa kolejne maski – oszukując kolejne pokolenie Polaków. Andrzej Duda śmiejący się z Tuskiem jest tego wyrazem. Nie ma się, co oszukiwać, że będzie inaczej. W końcu na najwyższych stanowiskach siedzą politycy, których początki widać w Unii Wolności! Nie ma znaczenia, że teraz to Prawo i Sprawiedliwość. Nazwa nie ma znaczenia, bo wszystko to samo, a my głupie polaczki oszukujmy się dalej, że rządzą nami niezależni politycy, których najwyższym dobrem jest Polska!

Widok śmiejącego się Tuska z Dudą nie napawa mnie śmiechem! Strasznie mi przykro, ponieważ oszukano tych, co pragneli gruntownych zmian. Pamiętam siebie samego, gdy wpychałem, gdzie tylko da się mój wywiad z W. Sumlińskim, by tylko Polacy usłyszeli kim naprawdę jest Komorowski. Wszystko na nic, ponieważ jego już nie ma, ale stare zasady działają! Wszyscy politycy są w układzie postsowieckiego WSI. Nie ma wyjątku i widok Prezydenta śmiejącego się z Tuskiem, tylko to potwierdza. Dlatego nie mamy odtajnienia Aneksu ds. WSI i innych ważnych rzeczy? To dlatego oficerowie komunistycznych służb specjalnych zasiadają w Belwederze i działają na rzecz swojego prawdziwego pana.

Już niedługo na rynku księgarskim ukaże się książka wspomnianego Wojciecha Sumlińskiego pt. „Niebezpieczne Związki Donalda Tuska”. Czy wtedy nasz Prezydent będzie tak ochoczo spotykał się z bohaterem tego dzieła? Przecież już do tej pory powinien wiedzieć, jaką rolę odegrał podczas Katastrofy Smoleńskiej i innych hańbiących wydarzeń w ostatnich kilku latach. Czy wtedy też będzie się śmiał wraz z nim? Czy usiądzie przy nim, gdy w przestrzeni publicznej pojawi się informacja, że nasz były Premier, to zwykły kapuś zwerbowany przez Stasi i przejęty w czasie zjednoczenia Niemiec przez tamtejsze BND? A co jeśli na powierzchnię wypłyną jeszcze lepsze „kwiatki”? A co jeśli okaże się, że Tusk maczał palce w zabójstwie Kaczyńskiego? Co zrobi jego uczeń z tą informacją? Zapomni? Pominie? Zobaczymy…

 

Piotr Szlachtowicz