Na wstępie chce zaznaczyć, że jakiekolwiek zabieranie dzieci, pod jakąkolwiek postacią jest haniebne. Nic nie usprawiedliwia takiej decyzji, ponieważ skutki takich czynów są zawsze opłakane. Polacy żyjący na emigracji mają rożne problemy, ale skala procederu zabierania dzieci jest przerażająca. Łamane są życia rodzin, a ich emocjonalna przyszłość nie jest brana pod uwagę. Ostatnio napisalem na jednym z portalów społecznościowych, że będę publikowal historie odbieranych dzieci dopóty, dopóki ktoś z tym zrobi porządek. I dotrzymuję słowa. 12 września w Warszawie, w Sejmie RP odbędzie sie konferencja pt. „Dobro dziecka jako cel najwyższy”. Całość organizowana jest przez Panią Barbarę Chrobak z Kukiz ’15. Nie ukrywam, że droga przed rodzinami walczącymi z Social Service jest ciężka, jednak fakt takiej konferencji musi rodzić nadzieję. Dzisiaj prezentujemy kolejną smutną opowieść, która niestety zdarzyła się na Wyspach. Nasza rozmówczyni miała problemy rodzinne. Jej związek małżeński przechodził kryzys, ale w sposób jaki została potraktowana przez Social Service jest niesprawiedliwy. Posłuchajcie sami Pani Karoliny o historii odebrania jej trzech synów. Dzisiaj cześć pierwsza tej szokującej opowieści.

6 KOMENTARZE

    • chyba żartujesz! Poczytaj co się dzieje w polskich sądach rodzinnych od kilku lat; jedna tylko sędzina sądu rejonowego w Nisku [małej mieścinie] odebrała prawomocnymi wyrokami 400 dzieci mieszkańcom. To tylko przykład…

  1. Zamiast wspomoc rodzicow w wychowaniu dzieci to oni poprostu w podly sposob wola odebrac parszywe gnoje!!! To nie jest pomoc to jest okrucienstwo, zadaja tylko bol i cierpienie tym rodzinom.

  2. Współczuję odebrania dzieci Ale z opowieści wynika ze pani – po tym jak chyba się zorientowała że jej związek to fiasko, a mąż to przemocowiec – byla już o krok ku lepszemu życiu – u brata, gdzie jak sama mówi dzieci były szczęśliwe itd. A potem „że oczywiście wróciła do męża”. No przepraszam ale w UK jest inaczej niz w pl, gdzie policja przyjmuje kolejne zgłoszenia o awanturach domowych i nic z tym nie robi. Podsumowując, pani bez pracy, domyślam się ze bez pieniędzy, z podejrzeniem o narkotyki, z listą zgłoszeń na policji wz czasów gdy mieszkała z mężem, dzieci w hostelu, bez widoków na mieszkanie (pani średnio przewidujaca, zakupy na rano robi się dnia poprzedniego jak się nie ma z kim dzieciaków zostawić). Ale oczywiście to socjal service jest zły i podły bo dzieci zabrał.

Comments are closed.