Wiem, że nie powinno się kopać leżącego, ale nie mam wyjścia i przyznam, że robię to z przyjemnością. W sobotę, 1 lipca odbyły się dwie konwencje największych ugrupowań politycznych w naszym kraju. Z jednej strony PiS, a z drugiej PO. Z jednej strony partia rządząca, a z drugiej opozycja, która nazywa siebie totalną. Podczas tych dwóch wydarzeń mieliśmy do czynienia  z dwoma odmiennymi wizjami na to, jak ma wyglądać nasz kraj. Prawo i Sprawiedliwość pokazało plany na przyszłość, a PO w grobowej atmosferze przekonywał, że jesteśmy zniewoleni i nieszczęśliwi, gdyż Kaczyński i spółka rządzi naszym krajem.  I dzisiaj kilka słów na temat żenady PO i tego, co powiedziano na Radzie Krajowej tej partii.

 

 

Gdy usłyszałem jak Bartosz Arułkowicz mówi o tym, że trzeba mówić prawdę, to prawie spadłem z krzesła. Platforma Obywatelska, która okłamywała Polaków, jak nikt wcześniej, teraz ma zamiar nawoływać do mówienia prawdy. Przecież to groteska i bzdura w jednym! Kolejnym mówcą na tym spotkaniu była Monika Wielichowska, która chciała przekonać, że PO to partia dla której najważniejsza jest wolność i obywatelskość. Borys Budka przekonywał, że Polacy nie chcą wolnośći z pod znaku PiS i tylko jego ugrupowanie może przywrócić utracone swobody. To w tym miejscu ja bym chciał zapytać byłego ministra sprawiedliwości o małą kwestię. Czy PO chce by wrócił czas korupcji, złodziejstwa i niesprawiedliwych wyroków w sądzie. Czy to oznacza, że udowodnione okradanie państwa i miliardowe straty to rzecz, o której każdy mieszkaniec naszego kraju powinien marzyć? Najgorszym był Schetyna, który mówił, że za rządów PiS jesteśmy na marginesie Europy. Skoro ma to oznaczać zatrzymanie okradania państwa, brak islamistów na naszym terenie i mniejszy deficyt budżetowy przy wspieraniu rodzin z dziećmi, to ja mogę być na takim marginesie. Nie mam z tym problemu.

 

Platforma po przegranych wyborach jest w szoku i nie wie, jak sobie poradzić z utratą władzy. Ostatnie skandale i  non-stop wypływające fakty na temat czasu rządów tej partii, nie zostawia im wiele nadziei. Choć Schetyna zapowiada odzyskanie władzy i ostrą walkę  w wyborach samorządowych, jednak są to tylko zapowiedzi. Na zebraniu Rady Krajowej tej partii widzieliśmy polityków, którzy mówią o rzeczywiśtości nie mającej miejsca. Miałem wrażenie totalnego odlotu tych ludzi. Cała ta banda po raz kolejny próbowała przedstawić nam zupełnie fałszywy obraz tego, co dzieje się w naszej ojczyźnie. Mówiono o pełzającej dyktaturze i zniewoleniu Polaków. Nie przedstawiono konkretów, tylko cały czas straszono Pisem. I jeszcze jedno. Na trybunach i w samym miejscu panował marazm. Nie było tam energii i na twarzach najważniejszych polityków tej partii nie widziałem przekonania o tym, że im się uda. Po prostu wszyscy oni wyglądali, jak osoby, które same nie wierzą w to co słyszą.  Widziałem zmęczonych i przerażonych ludzi, którym już niedługo obecna władza zapuka do drzwi i rozliczy za afery i kradzież, która działa się podczas ich rządów. Po prostu po raz kolejny widać, że nie ma żadnej strategii, a przyszłosc dla nich zapowiada się jeszcze gorzej. Nie ma nic do zaoferowania i nie wie, jak wyjść z tej niemocy. Po prostu leży i (na szczęście naszego kraju) mocno kwiczy!

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk