Kolejne taśmy, ale czy kolejne zaskoczenie? Niekoniecznie, ale pojawiło się kilka rzeczy, które mogły wprowadzić uśmiech na twarzy wielu Polaków. Tym razem TVP INFO opublikowało zapis rozmów Sikorski – Krawiec. Po raz kolejny wychodzi, że ci co którzy głosowali na PO –  oddała władzę złodziejom dla których zegarek za 10 tysięcy euro to nic. Okazało się po raz kolejny, że „najlepszy polityk świata”,  czyli Radosław Sikorski ma w głębokim poważaniu nie tylko swoich rodaków, kraj i wszystko, to co rozumiemy jako wspólne dobro. Radziu gardzi wszystkim i wszystkimi i nie cofnie się przed niczym, by tylko uzyskał wszystko na czym mu zależy! Wobec swoich kolegów z partii ma stosunek najgorszy z mozliwych, a liczy się dla niego tylko kasa, władza i wpływy.

 

Bezcenna była mina posła Halickiego w programie „Woronicza 17” w telewizji publicznej, gdy zaprezentowano mu część rozmowy z najnowszych taśm prawdy. Otóż były prezes Orlenu powiedział o nim:  „To też jest kwestia jakości ludzi, których masz koło ciebie. Halicki kurwa, ten Grupiński… Grupiński jest niegłupi, ale Halicki no to jest mój sąsiad, mieszka wieś obok. To jest, kurwa, debil no.” Ciekawe, co teraz myśli teraz Schetyna, który niemiłosiernie obrażany był przez Sikorskiego. Były szef MON opisał go w następujących słowach:Każdy z nas powinien sobie zdawać sprawę do czego nadaje, a do czego się nie nadaje. Idealny numer dwa…Taki knajacki styl trochę. To jest za mało na premiera. On nie czaruje ludzi. Donald ma ten czar, ma ten teflon, ma ten koci zmysł, ma te antenki czułe społecznie. Grzegorz niczego z tego nie ma.” Muszę przyznać, że Radosław Sikorski miał rację, ale z jego ust w tamtych czasach takie słowa o koledze z tej samej partii są po prostu dramatyczne i skandaliczne. Teraz dałbym dużo, by zobaczyć teraz obecnego szefa PO. Ciekawe, co by powiedział?

 

Kolejna prezentacja sekretnie nagranych taśm w restauracji Sowa i Przyjaciele po raz kolejny udawadnia, że była koalicja rządząca to była banda kolesi, którzy nie przyszli do polityki, by rozwijać, chronić i bronić Polski. Ich motywy były proste. Trzeba kraść ile wlezie, a co później stanie się z ich krajem nie miało żadnego znaczenia.  Nie obchodziło ich to, że następuje wielka emigracja, bieda się pogłębia, a ludziom po prostu zaczyna żyć się gorzej. Ich głównym planem były wpływy i wielka forsa, która je przynosi. Pogarda z jaką opowiadają o sobie i kolegach, którzy nie siedzą obok nich jest zatrważająca. Ta banda złodziei nie cofnie się przed niczym, by tylko zarobić i wygrać z przeciwnikiem politycznym.

 

Nie chcę opisywać szczegółowo tego, co wygadywali ci panowie. Te kilka zdań, które wspomniałem wcześniej wystarczy. W słowniku człowieka kulturalnego nie ma określenia, które by mogło opisać zachowanie i postawę tych ludzi. Jest mi niezmiernie przykro, że tacy jak oni rządzili naszym krajem i prowadzili nas na manowce. Tajemnicą poliszynela jest to, że niedługo pojawią się kolejne, które jeszcze bardziej wstrząsną naszym krajem. Tak czy siak. Na tych, które mieliśmy okazję poznać teraz, wychodzi po raz kolejny, że byłym rządzącym chodziło o rozkradanie i wyzyskiwanie Polski!

 

Piotr Szlachtowicz