„To nie jest PiS na który głosowałem!” – o rekonstrukcji rządu

Czuję się frajerem. Kurde, zawsze jeśli chodzi o polską politykę, od wielu lat zostajemy wszyscy nabici w butelkę. Gdy powołano nowego premiera, postanowiłem wstrzymać się z komentarzem do momentu konkretnej rekonstrukcji i zmian w tym gabinecie. One już nastąpiły i to ze względu na ich wygląd czuję się jak frajer! Na czele Rady Ministrów zasiadł były doradca Tuska i bankster – Mateusz Morawiecki, a jego nowi ministrowie nie pochodzą z mojego świata i nie reprezentują moich poglądów! Antoni Macierewicz, który jako nieliczny z ministrów nie bał się przeprowadzać ważnych zmian, teraz odchodzi z dymisją. Gdy startowaliście w wyborach, mieliście rozliczyć się ze wszystkimi zbrodniarzami, złodziejami i całą tą bandą, która okradała nasz kraj przez ostatnie lata. Mieliście wprowadzać poczucie sprawiedliwości, a nie przywracać do władzy ludzi mocno związanych z układem okrągłego stołu. Już nie jesteście partią, na którą głosowałem!

 

Dwie kadencje rządów PO – PSL doprowadziły do tragicznej kondycji Polski. Katastrofa smoleńska uzmysłowiły wielu, że Polska jest państwem teoretycznym, a byłe sowieckie służby i Niemcy  na pół dzielą, co chcą w naszej ojczyźnie. Potrzeba zmiany była wszechobecna. Najpierw wybory wygrał Andrzej Duda, później PiS, który po raz pierwszy w historii III RP miał parlamentarną większość. Wszyscy mieliśmy ogromne oczekiwania i skończyło się jak zawsze. Zostaliśmy nabici w butelkę. W tym zrekonstrowanym rządzie mamy ludzi, na których bym nigdy nie zagłosował! Sam obecny premier, to były doradca Tuska! Przecież to jest jakiś horror! Nowy szef MSZ jest człowiekiem od Geremka. Ludzie, czy już naprawdę nie ma nikogo w tym kraju, kto może zastąpić i wyplenić ludzi z układu postkomunistycznych służb? Czy to jest ta wasza „Dobra Zmiana”?

 

Przez ostatnie dwa lata Antoni Macierewicz był najbardziej atakowanym ministrem rządu Beaty Szydło. Nie ma się co dziwić, gdyż przejął ministerstwo, które oblegała WSI i za którą ciągnął się cień Moskwy. Przy kilku małych wpadkach, wszystko szło mu naprawdę dobrze. Armia odzyskiwała swojego ducha. Została powołana Obrona Terytorialna, w wojsku pojawił się nowy sprzęt. Jednak to nie wystarczyło. Macierewicz otrzymał dymisję. Najlepszy minister i najbardziej obrzucany gównem przez postkomunę teraz musi odejść. Czy to przez napór Andrzeja Dudy, czy z jakiś innych powodów, to teraz nie ma znaczenaia. Głosując na PiS chciałem, by jednym z ministrów był ten polityk i dzisiejsze jego odejście potwierdza, że sprawy nie idą w dobrym kierunku.

 

Wielu z nas miało nadzieje na wiele rzeczy, gdy Jarosław Kaczyński i jego ugrupowanie wygrali wybory. Łudziliśmy się, że aferzyści, złodzieje i okrągło stołowa elita zacznie być rozliczana za wszystkie złodziejstwa i zdrady. Niestety przez dwa lata niewiele się zmieniło i tak naprawdę nikt nie został rozliczony. Dzisiejsza rekonstrukcja udawadnia, że  to były mżonki i jak zwykle złoczyńcy zostaną bez kary. Gdybym wiedział, że ktoś taki jak Morawiecki i dzisiejszy nowo mianowani ministrowie będą rządzić Polską, to głosowałbym inaczej.

 

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk