Po pierwszym zamachu w Londynie burmistrz tego miasta powiedział  ”…do incydentów terrorystycznych trzeba się przyzwyczaić, są częścia życia w wielkim mieście…” Czyli nie bądźcie źli, jak zginie ktoś, kogo kochacie, a miał to nieszczęście być w nieodpowiednim miejscu, o nieodpowiednim czasie. Zresztą mer Londynu za każdym razem, gdy dzieje się atak zachowuje się w przedziwny sposób. Oczywiście potępia zamachy i obiecuje walkę totalną z tymi, co postanowili w bestialski sposób mordować niewinnych przechodniów lub dzieci, które poszły na koncert, ale w powietrzu wisi jakaś kontrowersja. W końcu nasz bohater jest muzułumaninem, a to nie pozwalało mu konkretne nazwanie rzeczy po imieniu. Dopiero gdy na Finsbury Park zgineli muzułumanie użył określenia ataku. Wcześniej tego nie robił, określając bestialskie morderstwa – „Incydentami”!

 

 

Jayda Fransen z Britain First, specjalnie dla naszego portalu mówi:  „Przede wszystkim burmistrz Londynu jest muzułumanem. Każdy kto czytał islamskie skrypty i koran wie, że wyznawcy Allacha nie widzą tych ataków, jako terroryzm. Sadiq Khan jako dobry muzułumanin będzie modlił się z tych islamski zapisków i żył według nich. Te one wszystkie mówią o tym, że obowiązkiem każdego wyznawcy Allacha jest wprowadzenie jihadu wobec niemuzułumanów…” I chyba w tym momencie nie ma sensu pisać więcej w tej mterii. Przestańmy udawać, że ktoś taki może i będzie chciał ludzi, którzy nie wierzą w Allacha. Oczywiście na zewnątrz burmistrz Londynu mówi, że jest wstrząśnięty i bardzo mu przykro. Mówi też, że zrobi wszystko, co w jego mocy, by pokonać tych, tak mocno walczących o nowy, islamski porządek świata. Ale czy mówi prawdę, gdy jest gorliwym wyznawcą Islamu? Wątpię i  nawet nie chcę wiedzieć, co stoi za tym nastawieniem i polityką.

 

To dopiero początek. W jakimś sensie słowa Sadiqa Khana były prawdziwe. Według nas były kontrowersyjne, ale moim zdanie to początek planu, którego finalnym dziełem będzie przejęcie władzy przez polityków z pod znaku półksiężyca. Ostatnio jeden z internautów opublikował listę wyznawców Allacha, którzy wygrali wybory w swoim mieście. Jest ona porażająca i pokazuje, że władza absolutna w wielu angielskich ośrodkach jest w zasięgu ich rąk. Czy po czymś takim powinniśmy się dziwić, że burmistrz Londynu mówi, to co mówi? Czy możemy się dziwić, że z ich ust wypływają słowa, które nawet dla wielu europejczyków, zniewolonych poprawnością polityczną są szokujące? Niekoniecznie, w końcu dostali władzę i teraz sprawują ją w sposób, jaki uważają za najlepszy. A to, że jest on zabójczy dla rodowitych mieszkańców Wysp. No cóz, ludzie sami zgotowali sobie to piekło.

 

W trakcie kampanii wyborczej nasz dzisiejszy bohater posądzany był o dosyć nieoczywiste kontakty z organizacjami islamskimi, które delikatnie mówiąc nie lubią świata Zachodu. Oczywiście lewackie media zbagatelizowały sprawę, a prawda jakimś cudem nie przedostała sie do szerokiej opinii publicznej. Zachowanie po tym, co się ostatnio wydarzyło w stolicy wielkiej Brytanii może tylko potwierdzić, że Sadiq Khan to polityk, który zdobył władzę w celu wprowadzenia zmiany. Jakiej zmiany? Rozejrzyjcie się dookoła, a sami łatwo znajdziecie odpowiedź na to pytanie.

 

Piotr Szlachtowicz

thenowypolskishow.co.uk