Przed Wami kolejna historia o atakach na Polaków w UK. Kolejna, która mrozi krew w żyłach, gdyż każdy z nas mieszkający i ciężko pracujący na Wyspach może doświadczyć takiego piekła. Matka, która mieszka z córką przechodzi przez gehennę, ponieważ koleżanki ze szkoły dziewczynki paskudnie się nad nią znęcają. Wyzywają od pieprzonych Polek i każą się jej zabić z tego powodu. Z powodu tego, że jest Polką!!!!! Pani Małgorzata zwracała się o pomoc wszędzie i wszędzie bagatelizowano sprawę! Naprawdę nie wiem, co musi się stać, by wreszcie ktoś z przedstawicieli naszych władz zrobił z tym porządek? Nie wiem. Zresztą już nie chce się po raz kolejny nad tym rozwodzić. Posłuchajcie pierwszej części rozmowy z Panią Małgorzatą, której córka jest notorycznie prześladowana na tle narodowościowym. Szokujące słowa.

4 KOMENTARZE

  1. Wracajcie do Polski albo zmiencie miejsce zamieszkania. Nie ma innego wyjscia. Swego czasu pracowalam w jednym z hoteli w NY na Manhattanie – rezerwacje pokoi hotelowych- i rozmawialam z Angielka ktora byla tak niechetnie nastawiona do Polakow ze az sie przestraszylam. Doslowanie cala sie trzesla ze zlosci ze Polacy tam sa, otrzymuja pomoc socjalna, pobieraja zasilki itd., i ze miejsce Polakow jest w Polsce. Do takiego stopnia ta niechec narasta ze az dochodzi do morderstw, pobic i przesladowan.
    Straszne ale prawdziwe i to sie nie zmieni. Moze eskalowac.

  2. Jeden pan, o ile dobrze pamiętam, wziął kij bejzbolowy i w obronie swoich synow (gnębionych w szkole przez brytyjskich ograniczonych rówieśników) pokazał niedorosłym potomkom handlarzy niewolnikami, kto ma racje. Pan wprawdzie został (nieslusznie) skazany na napaść na nieletnich, ale nie poszedł do więzienia. Postąpil trochę nieostrożnie, bo powinien ich wywieźć do lasu i tam spuścic im manto. Widac jest to jedyna droga, ktorą zostawiają nam Polakom wyspiarscy tubylcy.
    Policja powiedziała Pani z córką, że nie ma zagrożenia…hmmm A czy obrzucając „świątynię” muzułmańską bekonem, było zagrozenie? A dwojka Polaków trafiła za to do więzienia, chyba na 8 miesięcy, bo uraziła uczucia arabskich najeźdźców…
    Myślę, że dla naszego rządu jest bezpieczniej tkwić w letargu…I to się nie zmieni. Myślę, że my sami, Polacy powinniśmy bronić się sami. Waszak jest nas tak dużo. Tylko jak się obronić, skoro tak naprawdę, od lat wiadomo, że najwiekszymi wrogami Polaków za granicą są jednak…Polacy? Czy Polonia w mieście, zamieszkałym przez bohaterkę tekstu, stanęła w jej obronie, w myśl zasady „jeden za wszystkich…”? Czy też, swoim zwyczajem, w newralgicznym momencie powie, że widocznie”to zła kobieta była”?

  3. Jest proste rozwiązanie. Pakuj manatki i wracaj do Polski. Jak ich kraj wypełni się kakaowymi książętami, to będą białych ludzi błagać, żeby do nich przyjeżdżali.

Comments are closed.